środa, 30 sierpnia 2017

Polska kontra Dania.

Mecz, na który czekało wiele osób, w tym ja, odbędzie się już za dwa dni. Biało-Czerwoni mogą przybliżyć się do Mundialu w Rosji. Ale zadanie nie będzie łatwe. Zagrają z wymagającym rywalem, który w pierwszym meczu przysporzył nam niemało problemów, co pokazał zresztą wynik. Rywale ze Skandynawii strzelili nam dwa gole, więc Adam Nawałka musi kłaść nacisk na obronę. Jest to szczególnie ważne w tym momencie, ponieważ jego podopieczni podejdą do tego meczu nieco osłabieni. Występ Grzegorza Krychowiaka jest dosyć wątpliwy, ze względu na jego sytuacje w klubie. W składzie PSG w ogóle nie potrafi się przebić, grał naprawdę niewiele, więc jego forma może martwić. Warunkiem jego gry w reprezentacji jest zmiana klubu. Choć wtedy nie wiadomo, czy w pierwszych dwóch meczach będzie grał. Trener Nawałka raczej nie będzie ryzykował i postawi na pomocników, którzy grają regularnie i spisują się dobrze w swoich klubach. Podobna sytuacja jest u Arka Milika. Od czasu kontuzji przeważnie wychodził z ławki, rzadko występował w podstawowym składzie, a w ostatnim meczu ligowym z Atalantą przesiedział na ławce. W reprezentacji czeka go podobna rola, bo wątpię, żeby selekcjoner dał mu zagrać cały mecz. Napastnik Napoli jest na to zupełnie niegotowy. Podejrzewam, że nie zagra więcej, niż 30 minut. Nawałka będzie starał się grać głównie Lewandowskim w ataku. Ewentualnie wesprze go Teodorczykiem. Do niedawna mogła też martwić sprawa Kamila Glika, który walczył z kontuzją kolana, ale w ostatnim meczu Ligue 1 pokazał, że jest w dobrej formie, co udowodnił strzeleniem bramki. Glik jest podporą polskiej obrony i byłoby to wielką stratą, gdyby nie zagrał w tak ważnym meczu dla reprezentacji Polski. Pomimo paru osłabień, wierzę w to, że Polska podtrzyma tą dobrą serię w eliminacjach do Mistrzostw Świata i nadal będzie wygrywać kolejne mecze. Po pięciu wygranych z rzędu w naszej kadrze panuje dobra atmosfera, której już dawno nie było. Zdobycz punktowa dodatkowo zmotywuje ich do kolejnych sukcesów w polskim sporcie.

sobota, 26 sierpnia 2017

Transferowa saga zakończona.

Po odejściu Neymara, Ousmane Dembele był jednym z głównym celów transferowych Barcelony. Saga transferowa, która trwała już od kilkunastu dni, została w końcu zakończona. Dembele oficjalnie został nowym nabytkiem Blaugrany i klub może nieco odetchnąć, bo wydaje się, że znaleźli godnego piłkarza, który da radę z łataniem dziury w ataku po Neymarze. Jedynym zmartwieniem jest Coutinho z Liverpoolu. Barcelona złożyła już ostatnią ofertę za niego i dzis ma dojść do spotkania, po którym będzie wiadomo, czy zawodnik Jurgena Kloppa będzie kolejnym wzmocnieniem Dumy Katalonii, czy też będą musieli się wstrzymać. Do końca letniego okienka pozostał tylko kilka dni i jeśli nie uda im się pozyskać Coutinho, to Katalończycy nie będą mieli wiele czasu na szukanie innego zawodnika. Wicemistrzom Hiszpanii bardzo zależy na tym transferze. Samemu zawodnikowi także, czym udowodnił swoim zachowaniem, co miało swoje skutki. Doszło do tego, że Barcelona postawiła ultimatum, a gracz Liverpoolu, chcąc wymusić transfer, zaczął opuszczać treningi. Widać więc, że obie strony są mocno chcą, aby transfer miał miejsce. Będzie to zapewne ostatnia rzecz, o którą Ernesto Valverde będzie walczył tego lata i wtedy będzie można spokojnie powiedzieć, że pieniądze z odejścia Neymara będą dobrze zainwestowane, na co ma nadzieję zarząd Barcelony.

piątek, 25 sierpnia 2017

Legia odpada z Ligi Europy.

To nie był dobry dzień dla dla warszawskiej Legii. Stołeczna drużyna odpadła z Ligi Europy, mimo, że we wczorajszym meczu uchodziła za faworyta. Jeszcze przed pierwszym spotkaniem obstawiano, że mistrzowie Polski mogą wygrać 3:0 lub 4:0. Oba mecze polskiego zespołu były bardzo słabe. Przed tygodniem strzelili, ale dali też strzelić gola rywalom, więc wczoraj najlepszym wynikiem byłoby zwycięstwo. Niestety, drugi mecz był jeszcze słabszy. Legia w ogóle nie potrafiła jakiekolwiek dogodnej sytuacji sobie stworzyć, a jeśli jakieś mieli, to brakowało odpowiedniego wykończenia. Sheriff oddał trzykrotnie więcej strzałów na bramkę, a więc było widać, kto przeważał. W dodatku trzeba napisać, że zachowanie Michała Pazdana kilka minut przed końcem pierwszej połowy też nieb było najlepsze i jego koledzy musieli radzić sobie w "dziesiątkę" i to jeszcze utrudniło im grę. O europejskich sukcesach polskie kluby marzyć mogą dopiero w przyszłym sezonie, a już teraz Jacek Magiera i inni trenerzy polskich zespołów mogą przygotowywać swoich podopiecznych do ważnych meczy w tym sezonie, bo ich forma specjalnie nie zachwyca i jest nad czym popracować.

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Grzegorz Krychowiak zmieni klub?

Dopóki Grzegorz Krychowiak jest zawodnikiem Paris Saint - Germain, to jego gra w reprezentacji Polski jest naprawdę bardzo wątpliwa, wręcz niemożliwe, ze względu na to, że we francuskiej drużynie nie może liczyć na jakiekolwiek występy, co w konsekwencji może mieć wpływ na jego formę. Biało - Czerwoni nie mogą pozwolić sobie na stawianie na zawodników, którzy nie grają regularnie w swoich klubach. Trener Adam Nawałka postawił Krychowiakowi ultimatum - albo zmieni klub na taki, w którym będzie grał, albo nie powoła go do kadry. Wiadomo, że ewentualny transfer nie zależy tylko od niego. Ale z całą pewnością każdemu wyszłoby to na dobre, zarówno samemu zawodnikowi, jak i polskiej reprezentacji. W ostatnim czasie mówi się o jego przejściu do Włoch bądź do Anglii, konkretnie chodzi o AC Milan i Chelsea Londyn. Polak mógł grać także dla Valencii, ale pozyskali innego zawodnika, więc polski pomocnik nie ma raczej szans na przyjście do Primera Division. Występy w takich klubach na pewno pozytywnie odbiłoby się na jego formie. Najbardziej szkoda tego, że w PSG trener nie chce na niego stawiać. Jest to drużyna grająca na bardzo wysokim poziomie i myślę, że Grzegorz Krychowiak jeszcze bardziej by się rozwinął. A tak, stracił miejsce w reprezentacji, choć do nie dawna był podstawowym graczem Polaków i nikt by nie pomyślał, że w jakichkolwiek powodów może być odsunięty od składu. Co dalej będzie z "Krychą"? Mam nadzieję, że wyjaśni się to jeszcze w tym okienku transferowym.

czwartek, 17 sierpnia 2017

Superpuchar Hiszpanii.

Errnesto Valverde po wczorajszym rewanżowym meczu w Superpucharze Hiszpanii ma się nad czym zastanowić. Jego klub w ogóle się nie popisał. W dwumeczu przegrali 1:5, a jedynego gola strzelili po dość kontrowersyjnym rzucie karnym, który został podyktowany jeszcze w pierwszym meczu tego finału. Atmosfera już po niedzielnym spotkaniu był napięta, jeden z piłkarzy Barcelony na łamach prasy przyznał, że Barcelona potrzebuje solidnych transferów. I to jest prawda. Wczoraj rozegrali oni trzecie El Classico w krótkim odstępie czasu, z czego dwa ostatnie zagrali bardzo słabo. W stwarzaniu sobie sytuacji bramkowych radzili sobie dobrze, było ich trochę, ale problemy był z dokładnymi zagraniami, bądź ze skutecznością. W piłce nożnej wygrywa ten, kto wykorzystuje swoje sytuacje i wcale nie musi być ich dużo. Wystarczy mieć dwie lub trzy sytuacje i dobrze je wykorzystać. Barcelonie tego brakuje, dlatego muszą nad tym popracować, a także sprowadzić na Camp Nou piłkarza, który ożywi grę wicemistrzów Hiszpanii, póki mają czas na takie wzmocnienie.

poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Dobry początek Neymara w PSG.

Nowy nabytek Paris Saint - Germain, Neymar, ma za sobą udany debiut w swoim nowym klubie. Najpierw popis się udanym podaniem do Cavaniego, po którym strzelił gola, a potem Brazylijczyk umieścił piłkę w siatce. Można oczekiwać, że kolejnych meczach, Neymar będzie grał równie dobrze. Jego przejście do Francji do najgłośniejszy transfer lata i zarazem potężne wzmocnienie dla ekipy Unai Emerego. PSG po odejściu Ibrahimovicia grało inny futbol, nieraz tracili łatwo punkty. Wydaje mi się, że przybycie Neymara do Paryża jest wynikiem tego, że wicemistrzowie Francji chcieli znaleźć kogoś, kto by go zastąpił oraz regularnie strzelał gole, a wcześniej Ibra to robił. Neymar zarówno w Barcelonie, jak i wcześniej w Santosie słynął dobrą grą i strzelaniem goli, bądź asystowaniem przy bramkarz, więc władze paryskiego kluby byli przekonani, że w ich zespole będzie podobnie. I rzeczywiście, debiut był dobry i na pewno będzie coraz lepiej, bo widać, że zawodnik reprezentacji Brazylii bardzo szybko klimatyzuje się w nowych barwach klubowych.

sobota, 12 sierpnia 2017

Wymusić transfer.

Po sprzedaży Neymara, Barceloną stać teraz na więcej. 222 miliny euro to ogromny zastrzyk gotówki, wiec dzięki temu mogą sobie pozwolić na zakup takich piłkarzy, jak Dembele z Boroussi Dortmund czy Cothinho z Liverpoolu. Sami zawodnicy bardzo chcą się przenieść na Camp Nou, ale ich pracodawcy nie chcą się na to zgodzić i za wszelką cenę chcą ich pozostawić w swoich szeregach. Nie dziwota, bo są to piłkarze wartościowi, którzy dużo wznoszą w grę swoich zespołów. Ta sytuacja jest wyjątkowa, bo takiego szaleństwa w Barcelonie od dawna nie było. Wicemistrzowie Hiszpanii będą się mocno starać o pozyskać Dembele i Couthinho. To w jakich sposób załata dziurę po odejściu Neymara i pozwoli nieco ostudzić te złe emocje. Do zamknięcie letniego okienka transferowego jest coraz bliżej, a to oznacza, że władzę ze stolicy Katalonii muszą się sprężyć, żeby pozyskać nowych piłkarzy.

środa, 9 sierpnia 2017

Zidane lepszy od Mourinho.

Jeśli chodzi o Superpuchar Europy, Królewscy zdobyli przed tym meczem trzy takie trofea, a Manchester United zaledwie jedno, więc słusznie oczekiwano, że to Królewscy będą bliżej zdobycia kolejnego, niżeli zespół prowadzony przez Jose Mourinho. Choć wczorajszy mecz był dosyć wyrównany. Obie drużyny oddały po kilkanaście strzałów, jedynie posiadanie piłki było po stronie Realu, średnio byli dwa razy częściej przy piłce, niż ich rywale z Anglii. Manchester United nadal ma nad czym popracować W najbliższą niedzielę zagrają pierwszy ligowy mecz w nowym sezonie i jeśli chcą osiągać dobre wyniki, to muszą coś zmienić w swojej grze. Odczuwalny jest brak takiego zawodnika, jak Zlatan Ibrahimović, który od kilku dobrych miesięcy nie gra w MU. Niedawno odszedł z zespołu Wayne Rooney, a zastąpił go Lukaku, który ma załatać dziurę w ataku. Trochę brakuje im skuteczności i stwarzaniu sobie dobrych sytuacji bramkowych. Realowi natomiast wychodzi to nieco lepiej. Wczorajszego wieczoru mieli nieco więcej szczęścia, przez co byli o jedną bramkę lepsi. To spotkanie było dobrym sprawdzianem dla obu ekip przez rozpoczęciem sezonu 2017/2018. Jest coraz mniej czasu na dokonanie odpowiednich transferów i zmienienia czegoś w swojej formacji, oraz zmiany koncepcji gry.

niedziela, 6 sierpnia 2017

Bayern wygrywa Superpuchar Niemiec, dzieki... Burkiemu,

Roman Burki na długo nie zapomni wczorajszego finału o Superpuchar Niemiec. Pod koniec spotkania golkiper Borussii Dortmund zaliczył samobójczą bramkę i koledzy z klubu przez długi czas będą mu to na pewno wypominać. Ten gol zapewnił rzuty karne, w których to Bawarczycy okazali się lepsi, a Robert Lewandowski podtrzymuje dobrą serię skutecznego wykonywania rzutów karnych, bo polski napastnik pewnie wykorzystał swój rzut karny w pierwszej serii. Forma Polaka w ostatnich meczach nie zachwycała, ale wczorajszy mecz nieco uspokoił polskich fanów piłki nożnej. Strzelił w regulaminowym czasie gry wyrównującego gola na 1:1 i dzięki temu, miał swój wkład w wywalczeniu tego pucharu. Oby taka forma utrzymywała się także podczas meczów eliminacyjnych, które czekają nas we wrześniu i październiku.

czwartek, 3 sierpnia 2017

Wygrana, a jednak przegrana.

Legia, mimo faktu, że wczoraj wygrała w Warszawie, to i tak była zmuszona do tego, aby pożegnać się z Ligą Mistrzów. W dwumeczu przegrała z kazachskim zespołem 2:3. Legioniści dzielnie walczyli o zdobycie drugiego gola we wczorajszym meczu. Stwarzali sobie sytuacje bramkowe, dobrze grali w obronie, mieli przewagę nad swoimi rywalami i niewiele zabrakło im do szczęścia. Teraz będą próbowali swojego szczęścia w Lidze Europy. Jacek Magiera zrobi wszystko, żeby forma jego podopiecznych była taka sama, jak pod koniec fazy grupowej Champions League zeszłego sezonu. Potrafili urwać punkt Realowi Madryt, a mało brakowało do sensacji i do tego, żeby Wojskowi zgarnęli komplet punktów. Z Borussią Dortmund, pomimo porażki, też zagrali dobrze, strzelając Niemcom cztery gole, a skromne zwycięstwo ze Sportingiem Lizbona dało im możliwość gry w LE, a teraz będą mieli okazję do tego, żeby drugi raz z rzędu zagrać w tym europejskim turnieju, a tam zostanie rozstawiona w 4. rundzie tych eliminacji. Życzmy im powodzenia!

Wisła lepsza w derbach Krakowa.

      Nie ma wątpliwości, kto we wczorajszych derbach Krakowa był lepszy. Mimo faktu, że Wisła nie miała jakiejś dużej przewagi nad Craovią,...