poniedziałek, 3 lipca 2017

Niemcy mistrzem, Portugalia z trzecim miejscem.

Po tym, jak niemieccy piłkarze do lat 21 zdobyli mistrzostwo Europy, w kraju naszych zachodnich sąsiadów panowała ogromna radość. Od wczorajszego wieczoru jest ona na pewno coraz to większa, a powodem jest zdobycie przez seniorską kadrę Pucharu Konfederacji. Zarówno młodzi piłkarze Niemiec, jak i podopieczni Joachima Loewa wygrali 1:0, ale z innym rywalem. We wczorajszym meczu, reprezentacji Chile robiła wszystkie, by przebić się przez niemiecką obroną i by pokonać bramkarza rywali, ale niestety im się to nie udało, mimo przewagi, którą sobie wypracowali. Byli częściej przy piłce, mieli więcej okazji bramkowych, oddali więcej strzałów na bramkę, ale to mistrzowie Świata mieli więcej szczęścia. Dużo mówi się o tym, że kto zdobywa Puchar Konfederacji, ten nie zdobywa mistrzostwa Świata. Zobaczymy, czy to będzie miało swoje potwierdzenie w przyszłym roku na Mundialu w Rosji. Niemcy będą starali się bronić tytułu sprzed trzech lat. Z kolei Portugalczycy mieli jeszcze więcej szczęścia w meczu o trzecie miejsce. W wielu sytuacjach szło im wręcz fatalnie. Nie wykorzystali rzutu karnego w 17 minucie, mieli też inne stuprocentowe sytuacje, podajże pięć lub sześć, których też nie zamienili na bramkę. Wydawało się, że Meksyk sensacyjnie wygra z Portugalią, ale w doliczonym czasie gry, Pepe strzałem podeszwą strzelił gola i golkiper reprezentacji Meksyku został w końcu pokonany. Ta bramka zapewniła nam dogrywkę, w której też była kilka dogodnych sytuacji. Najważniejszą sytuacją tej dogrywki był drugi podyktowany dla mistrzów Europy rzut karny. Tym razem został już zamieniony na gola. Wcześniej zespół, w którym gra Cristiano Ronaldo, miał złą passę, jeśli chodzi o "jedenastki". W konkursie rzutów karnych nie wykorzystali trzech, a do tego w pierwszej połowie wczorajszego spotkanie również jednego nie wykorzystali. Piąty karny został już wykonany bezbłędnie, co dało trzecie miejsce reprezentacji prowadzonej przez Fernando Santosa. Bez wątpienia mieli mnóstwo szczęścia. Przez cały mecz nie potrafili wbić futbolówki do bramki Ochoi, choć spokojnie mogli strzelić przynajmniej pięć goli. To pokazuje, że Portugalia bez CR7, to nie ta sama Portugalia. Sytuacji było bardzo dużo, ale skuteczność pozostawia wiele do życzenia. Jeszcze przed MŚ koniecznie muszą nad tym popracować, bo z taką grą nie mają co liczyć na awans na Mundial w Rosji. Brak jednego czy dwóch kluczowych sytuacji jest widoczna. Trener Santos ma nad czym myśleć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bez goli w Turynie, Barcelona pewna awansu.

Mecz Juventusu Turyn z Barceloną był uznany za hit kolejki Ligi Mistrzów. I słusznie. Może też dlatego mogliśmy go obejrzeć TVP 1. Mecz był ...