niedziela, 18 czerwca 2017

Wygrana na otwarcie.

Reprezentacja Rosji wygrała na otwarcie 10. Pucharu Konfederacji z Nową Zelandią 2:0. Jutrzejszy mecz Portugalii z Meksykiem będzie ważny, bo od tego będzie zależeć, kto po pierwszej kolejce będzie na pierwszym miejscu w Grupie A. Rosja pod pod wodzą byłego szkoleniowca Legii Warszawa, Stanisława Czerczesowa radzi sobie lepiej. Trochę konsekwencji było w 14 minucie, gdy rosyjski bramkarz, Dmitrij Połoz, sfaulował piłkarza rywali we własnym polu karnym, a sędzia nie zdecydował się na wskazanie na jedenasty metr. Gdyby nawet doszło do rzutu karnego i ewentualnego jego wykorzystania przez Nowozelandczyków, to nie przypuszczam, żeby to zmieniło obraz gry. Rosja podchodziła do tego spotkania w roli faworyta i jeden gol ich rywali raczej by niczego nie zmienił. Ich największym rywalem w grupie jest Portugalia. Rywalizacja między tymi dwoma zespołami będzie bez wątpienia bardzo ciekawa. Już teraz czekam na ten mecz.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.