czwartek, 13 kwietnia 2017

Oczekiwanie na rewanże.

Bo blamanżu w Turynie, Barcelona będzie chciała dokonać kolejnej niespodzianki, podobnej, jak z PSG. Duma Katalonii przegrała 0:3, czyli o jedną bramką niżej, niż w pierwszym meczu z mistrzami Francji, więc zadanie jest teoretycznie łatwiejsze. Rewanż z zespołem, w którym gra Grzegorz Krychowiak, pokazał, że Hiszpanów stać na odrobienie dużej straty, ale mimo to, będzie o to naprawdę ciężko. Z Juventusem zagrali bardzo słabo i jeśli rewanż będzie wyglądał podobnie, to ich gra na tym etapie się zakończy. Historia pokazuje, że kwiecień dla Barcelony, w ostatnich latach jest pechowy. W tym miesiącu wygrali dwa spotkania z czterech. W ten weekend będę mieli okazje przerwać passę dwóch porażek z rzędu, w meczu z Realem Sociedad i przygotować się do rewanżu z Juventusem. Borussia Dortmund z AS Monaco też nie będzie miło wspominać spotkania ćwierćfinałowego. Niemcy też stracili trzy gole, ale za to zdobyli dwie. Porażka na własnym boisku na pewno ich zdołowała i kilka dni będą chcieli się zrehabilitować i odrobić jednobramkową stratę, co jest w ich zasięgu. Kolejna rywalizacja Piszczka i Glika zapewnia się równie ekscytująco, jak wczoraj. Natomiast Atletico, o dziwo, wygrało tylko 1:0 z Leicester City i to w dodatku, po bramce z rzutu karnego. Byłem pewien, że zespół prowadzony przez Diego Simeone pokaże coś więcej i zmiażdży debiutujących w Lidze Mistrzów rywali. Awans do półfinału wciąż jest sprawą otwartą, choć Atletico będzie przystępowało do tego meczu w roli faworyta. I na koniec, szlagier Champions League, Bayern kontra Real. Ta rywalizacja zakończyła się zwycięstwem Realu, choć pierwsza połowa była lepsza dla Bayernu, który grał bez Lewandowskiego. W następnym meczu obu drużyn będzie on niezbędny. Mam nadzieję, że pomoże swoim kolegom odrobić straty z własnego boiska i wyeliminować obrońców tytułu z tego turnieju. Na pewno będzie to duże osiągnięcie dla polskiego snajpera. Na kolejną dawką emocji musimy poczekać jeszcze kilka dni. Wtedy będziemy już wiedzieli, kogo zobaczymy w 1/2 finału.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.