poniedziałek, 13 lutego 2017

Liga Mistrzów powraca!

Po dwóch miesiącach wreszcie wraca Liga Mistrzów! Tym razem będziemy mieli okazje oglądać mecze fazy pucharowej, gdzie nie ma miejsca na wpadki. O awansie każdej z drużyn będzie decydował dwumecz. Najbliższe mecze 1/8 finału zostaną rozegrane jutro i pojutrze. Benfica Lizbona zagra z Borussią Dortmund, Paris Saint - Germain z Barceloną, Real Madryt z Napoli oraz Bayern Monachium z Arsenalem Londyn. PSG po raz kolejny natrafił na Dumę Katalonii. Tym razem stało się to na tym etapie. Paryżanie przystąpią do tego meczu nieco inni niż ostatnio - z innym trenerem, bez Ibrahimovicia, a za to z nowym pomocnikiem, Grzegorzem Krychowiakiem, który pierwszy mecz w Lidze Mistrzów w barwach nowego klubu może zagrać przeciwko takiemu zespołowi, jaką jest FC Barcelona. Większą szansę na awans dałbym mistrzom Hiszpanii ze względu na brak Ibry. Szwed był podporą francuskiej drużyny, strzelał mnóstwo goli. Jego brak może być odczuwalny. Po jego odejściu ten zespół nie gra takiej piłki, jaką grał podczas jego obecności w zespole. Ich gra już nie jest tak bardzo efektywna. Ale na pewno nie można ich z tego powodu lekceważyć i będą robić wszystko, żeby wyeliminować Barcelonę już na tym etapie rozgrywek. Mecz Benfiki z Borussią Dortmund za faworyta można by uznawać Borussię, ale statystyki ostatnich meczów jest na korzyść Benfiki. Portugalczycy są na pierwszym miejscu w tabeli z dorobkiem 51 punktów, przegrywając dwa mecze w lidze portugalskiej, natomiast Borussia jest na czwartej lokacie, mając 34 punkty, przegrywając cztery mecze w Bundeslidze. Ale znając formę Aubameyanga, to może ona doprowadzić zespół do ćwierćfinału. Jest on największą nadzieją Tuchela w każdym spotkaniu. Rywalizacja Realu z Napoli będzie bardzo ciekawa. Jedynym minusem jest to, że nie wiadomo, czy Arek Milik zagra w pierwszym meczu. Jego występ byłby bardzo pomocny dla zespołu z Neapolu. Polski snajper od października nie zagrał ani minuty, a powrót w takim meczu to byłoby coś. Ale trzeba też wspomnieć, że Królewscy również podejdą do tego spotkania w osłabieniu. W ich szeregach zabraknie Bale'a, choć już trenuje z zespołem od soboty, ale raczej nie zobaczymy go w akcji jeszcze przez jakiś czas. Zidane będzie chciał dać mu jeszcze czas, żeby doszedł do siebie po kontuzji. W tym meczu trudno wskazać zespół, który ma większe szanse na awans do ćwierćfinału. Będziemy świadkami ekscytującej walki. Ostatni mecz, który odbędzie się w tym tygodniu, to Bayern - Arsenal. W ostatnich 10 meczach obu tych zespołów Bayern wygrał 5, Arsenal 3, a dwukrotnie padał remis. Bilans bramkowy to 17:11 na korzyść Bayernu. Ostatni mecz, Bayern wygrał aż 5:1. Najbliższy dwumecz pomiędzy nimi może być ciężki dla Bawarczyków. W ostatnim czasie Robert Lewandowski nie zachwyca. Strzela rzadziej, niż kiedykolwiek. Być może w najbliższą środę się przełamie. Miejmy na to nadzieję.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Podział punktów w hicie kolejki.

Fani, którzy przybyli na stadion w Madrycie, chcąc obejrzeć hit kolejki, nie zobaczyli goli, pomimo, że spotkanie samo w sobie mogło się pod...