poniedziałek, 27 lutego 2017

Barcelona lepsza w hicie kolejki.

Duma Katalonii zwyciężyła 2:1 na wyjeździe z Atletico Madryt. Ten mecz był hitem kolejki. Dzięki wczorajszemu zwycięstwu, zespół Luisa Enrique powiększyli swoje szanse w walce o tytuł mistrzowski. Ich największymi rywalami w tym sezonie są Sevilla oraz Real Madryt, który ma 55 punktów, a do tego jeden mecz zaległy. Walka o końcowy tryumf z całą pewnością będzie bardzo ciekawa i nikt z czołowych drużyn nie zrezygnuje z niej do ostatniej kolejki. Primera Division słynie z tego, że walka o mistrzostwo kraju często trwa do ostatniej kolejki. Można się spodziewać ostrej rywalizacji.

piątek, 24 lutego 2017

Liga Europy bez Legii.

Mistrzowie Polski odpadli z Ligi Europy. Choć trzeba powiedzieć, że do końca grali dobrze. Stwarzali sytuacje bramkowe, potrafili odebrać piłkę swoim rywalom. Legia oddała 10 strzałów na bramkę Ajaksu, z czego 3 były celne. Niestety, nic nie udało się zrobić. Legioniści przed meczem bardzo intensywnie przygotowywali się do tej rywalizacji. W trakcie spotkania mieli opracowany plan działania. Jacek Magiera na ostatnie 20 minut wpuścił Necida po to, żeby odświeżyć linię ataku, a Kucharczyk grał nieco cofnięty. Polski zespół robił wszystko, co mógł, by strzelić gola na 1:1, który dałby im awans. Natomiast trener Ajaksu przyznał, że jego podopieczni niezbyt przykładali się do treningów, tłumacząc się, że dadzą radę wyeliminować Wojskowych w regulaminowym czasie gry. Teraz będą skupiać się na Ekstraklasie i na tym, żeby w przyszłym sezonie grać lepiej w europejskich rozgrywkach. W ich szeregach brakuje piłkarzy pokroju Nikolicia i Prjovicia. Necid nie do końca radzi sobie z zastąpieniem któregoś z nich. Moim zdaniem, Legia Warszawa powinna poszukać jeszcze jednego lub dwóch napastników i w trakcie meczów grać dwoma napastnikami, co by dało zdecydowanie lepszy efekt ich gry, niżeli zmienianie Kucharczyka Necidem, itp. Z takim ustawieniem trudno jest im grać zarówno w Ekstraklasie, jak i w innych rozgrywkach.

piątek, 17 lutego 2017

Szczęśliwy remis Wojskowych.

Remis Legii Warszawa z Ajaksem Amsterdam można uznać za trochę niespodziewany wynik. Sam wątpiłem w to, aby Legii udało się uzyskać jakiś korzystny rezultat. Skończyło się na 0:0, ale Ajax powinien w tym meczu prowadzić. W 9 minucie Davy Klaassen oddał strzał na bramkę Malarza, co prawda polski bramkarz ją złapał, ale jeśliby się przyjrzeć dokładniej na powtórkach za linii bramkowej, to widać, że piłka całym obwodem była za linią i gol powinien być uznany, więc legioniści w tym momencie mieli sporo szczęścia. Rewanż odbędzie się 23 lutego na stadionie Ajaksu. Jeśli Legia zagra trochę lepiej, niż wczoraj, to jest nadzieja na to, że uda im się przejść do 1/8 finału, ale bez Radovicia może być trudno. Jest on wartościowym piłkarzem zespołu ze stolicy Polski i jego brak na murawie na pewno będzie odczuwalny. Ale wierzę w to, że stać polski zespół na to, żeby zagrać na tyle dobrze, aby wyeliminować wicemistrzów Holandii.

czwartek, 16 lutego 2017

Pierwsze mecze Ligi Mistrzów rozegrane, Milik powrócił do gry.

To był pierwszy tydzień 1/8 finału Ligi Mistrzów. Było trochę niespodzianek. Barcelona wysoko przegrała z PSG, Benifca ograła Borussię Dortmund. Ale najważniejsze jest to, że Arkadiusz Milik wczoraj, po raz pierwszy od kontuzji, którą doznał na początku października, wszedł na plac gry. Polski napastnik zagrał przeciwko Realowi Madryt 10 minut. Jego powrót z całą pewnością cieszy. Na pewno jest to korzystne dla Napoli. Jest to również dobra informacja dla reprezentacji Polski. W przyszłym miesiącu zagramy mecz z Czarnogórą i Adam Nawałka bez problemu będzie mógł skorzystać z usług tego młodego zawodnika. Oprócz powrotu Milika, dobra informacja jest taka, że Robert Lewandowski zaczął strzelać. Przeciwko Arsenalowi zdobył gola i dołożył asystę. Mieliśmy okazję zobaczyć także Piotra Zielińskiego, a w poniedziałek, Łukasza Piszczka. Jedynie nie mieliśmy okazji zobaczyć Grzegorza Krychowiaka. Nie znalazł się on nawet na ławce rezerwowych PSG. Nie mógł osobiście świętować wysokiego zwycięstwa przeciwko Dumie Katalonii. Występy polskich piłkarzy oceniam za dobre. Nie licząc oczywiście Milika, ponieważ zagrał trochę za krótko, żeby cokolwiek mówić o jego grze. Sam fakt, że zaczął grać, jest świetną informacją. Myślę, Maurizio Sarri będzie stopniowo będzie przygotowywał Arka Milika do gry przez pełne 90 minut. Mam nadzieję, że Polak dojdzie do szczytowej formy w szybkim tempie. Zapewne wszyscy mu tego życzą.

poniedziałek, 13 lutego 2017

Liga Mistrzów powraca!

Po dwóch miesiącach wreszcie wraca Liga Mistrzów! Tym razem będziemy mieli okazje oglądać mecze fazy pucharowej, gdzie nie ma miejsca na wpadki. O awansie każdej z drużyn będzie decydował dwumecz. Najbliższe mecze 1/8 finału zostaną rozegrane jutro i pojutrze. Benfica Lizbona zagra z Borussią Dortmund, Paris Saint - Germain z Barceloną, Real Madryt z Napoli oraz Bayern Monachium z Arsenalem Londyn. PSG po raz kolejny natrafił na Dumę Katalonii. Tym razem stało się to na tym etapie. Paryżanie przystąpią do tego meczu nieco inni niż ostatnio - z innym trenerem, bez Ibrahimovicia, a za to z nowym pomocnikiem, Grzegorzem Krychowiakiem, który pierwszy mecz w Lidze Mistrzów w barwach nowego klubu może zagrać przeciwko takiemu zespołowi, jaką jest FC Barcelona. Większą szansę na awans dałbym mistrzom Hiszpanii ze względu na brak Ibry. Szwed był podporą francuskiej drużyny, strzelał mnóstwo goli. Jego brak może być odczuwalny. Po jego odejściu ten zespół nie gra takiej piłki, jaką grał podczas jego obecności w zespole. Ich gra już nie jest tak bardzo efektywna. Ale na pewno nie można ich z tego powodu lekceważyć i będą robić wszystko, żeby wyeliminować Barcelonę już na tym etapie rozgrywek. Mecz Benfiki z Borussią Dortmund za faworyta można by uznawać Borussię, ale statystyki ostatnich meczów jest na korzyść Benfiki. Portugalczycy są na pierwszym miejscu w tabeli z dorobkiem 51 punktów, przegrywając dwa mecze w lidze portugalskiej, natomiast Borussia jest na czwartej lokacie, mając 34 punkty, przegrywając cztery mecze w Bundeslidze. Ale znając formę Aubameyanga, to może ona doprowadzić zespół do ćwierćfinału. Jest on największą nadzieją Tuchela w każdym spotkaniu. Rywalizacja Realu z Napoli będzie bardzo ciekawa. Jedynym minusem jest to, że nie wiadomo, czy Arek Milik zagra w pierwszym meczu. Jego występ byłby bardzo pomocny dla zespołu z Neapolu. Polski snajper od października nie zagrał ani minuty, a powrót w takim meczu to byłoby coś. Ale trzeba też wspomnieć, że Królewscy również podejdą do tego spotkania w osłabieniu. W ich szeregach zabraknie Bale'a, choć już trenuje z zespołem od soboty, ale raczej nie zobaczymy go w akcji jeszcze przez jakiś czas. Zidane będzie chciał dać mu jeszcze czas, żeby doszedł do siebie po kontuzji. W tym meczu trudno wskazać zespół, który ma większe szanse na awans do ćwierćfinału. Będziemy świadkami ekscytującej walki. Ostatni mecz, który odbędzie się w tym tygodniu, to Bayern - Arsenal. W ostatnich 10 meczach obu tych zespołów Bayern wygrał 5, Arsenal 3, a dwukrotnie padał remis. Bilans bramkowy to 17:11 na korzyść Bayernu. Ostatni mecz, Bayern wygrał aż 5:1. Najbliższy dwumecz pomiędzy nimi może być ciężki dla Bawarczyków. W ostatnim czasie Robert Lewandowski nie zachwyca. Strzela rzadziej, niż kiedykolwiek. Być może w najbliższą środę się przełamie. Miejmy na to nadzieję.

czwartek, 9 lutego 2017

Barcelona vs Deprotivo Alaves - finał Copa del Rey.

W finale tegorocznej edycji Copa del Rey zagrają Barcelona oraz Deprotivo Alaves. Dla Dumy Katalonii będzie to czwarty finał z rzędu. Deportivo jest niespodziewanym finalistą tych rozgrywek, a prawdziwą sensacją byłoby, gdyby to oni wygrali w finale z Barceloną i sięgnęli po trofeum. Chyba każdy się spodziewał, że w finale, oprócz Barcelony, zagra Atletico lub Real. We wczorajszym półfinale obstawiałbym, że to Celta Vigo weszłaby do finału tych rozgrywek. W końcu przyczynili się do wyeliminowania Realu Madryt. Finał zaplanowany jest na 27 maja. A w najbliższej kolejce Primera Division będziemy mieli okazje zobaczyć obu finalistów, podczas ich bezpośredniego starcia. Będzie to dobra okazja, żeby przed finałem oba zespoły poznały swoje mocne i słabe strony, co na pewno przyda się w maju, podczas walki o Puchar Króla.

niedziela, 5 lutego 2017

Powrót Arka Milika tuż tuż.

Powrót Milika z całą pewnością cieszy. Co prawda, polski napastnik nie wystąpił we wczorajszym meczu z Bologną, ale sam fakt, że usiadł na ławce rezerwowych to już kolejny krok w stronę jego występu. Na powrót musi jeszcze trochę poczekać. Trener Napoli będzie stopniowo chciał go przygotowywać do rozgrywania meczów w pełnym ich wymiarze. Po kontuzji i przerwie w grzej która jak na razie 119 dni, musi pokazać szkoleniowcowi z drużyny, że jest w dobrej formie i że w najbliższym czasie będzie w 100% gotów, żeby rozegrać pierwsze minuty po swojej absencji. Maurizzio Sarri przyznał, że z czasem będzie wiadomo, który z napastników jest w lepszej formie i który z nich będzie w stanie więcej zaoferować drużynie. I właśnie na tej podstawie Sarri będzie podejmował decyzje. Oby Arkadiusz Milik jak najszybciej wrócił na murawę! Tego życzy mu chyba każdy kibic. W szczególności, że będzie potrzebny w meczach reprezentacji Polski. Pod jego nieobecność, Robert Lewandowski jest najbardziej wysuniętym napastnikiem podczas meczów polskiej reprezentacji. Dzięki powrotowi Milika, Adam Nawałka będzie miał okazję postawić na niego i postawić go obok Lewandowskiego.

środa, 1 lutego 2017

Grosicki z nowym klubem.

Kamil Grosicki w ostatnim dniu zimowego okienka zmienił klub. Będzie teraz zawodnikiem Hull City, z którym związał się umową, która będzie obowiązywać przez 3 i pół roku. Angielski klub zapłacił za Polaka 9 milionów euro. Jeśli Hull City utrzyma się w Premier League, to Stade Rennes będzie mogło liczyć na dodatkową gotówkę. "Grosik" w nowej drużynie będzie grał z numerem 17 na koszulce. Tym razem duskusja na temat jego transferem skończyła się szczęśliwie. Chyba każdy pamięta, jak to wyglądało latem.  Był bardzo bliski przejścia do Burnley FC, ale w efekcie końcowym do tego nie doszło. Życzę mu tego, żeby mógł grać w nowym zespole regularnie i żeby szybko przebił się do pierwszego składu.

Liga Mistrzów - trzecia kolejka.

Kibice oglądający Ligę Mistrzów nie mieli prawa do narzekania. W trzeciej kolejce padło aż 54 bramki. Łukasz Teodorczyk, Robert Lewandowski,...