poniedziałek, 16 stycznia 2017

Koniec serii Realu.

Królewscy przerwali wspaniałą serię 40 meczy bez porażki, a najbardziej bolesne jest dla nich chyba to, że miał w tym swoją winę piłkarz, który w ostatnich meczach ratował Real od straty punktów. Chodzi o Sergio Ramosa. Hiszpan wbił gola do własnej bramki, jak się okazało, miało to wpływ na przerwanie serii Realu. Do 85 minuty prowadzili 1:0, ale już w 92 minucie było 2:1 dla Sevilli. Ten samobój na pewno zmobilizował gospodarzy do zdobycia kompletu punktów. Jedynym pocieszeniem dla Królewskich jest to, że pomimo porażki, nadal są liderami, a mają jeszcze jedno spotkanie zaległe. W najbliższą środę będą mieli okazje do zrehabilitowania się za tą stratę punktów. W ćwierćfinale podejmą u siebie Celtę Vigo. W tym starciu zespół Zidane'a jest faworytem, ale Celta nie raz pokazała, że potrafi zagrozić swoim rywalom. A więc zobaczymy, czy Real Madryt otrząśnie się po wczorajszej porażce.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Podział punktów w hicie kolejki.

Fani, którzy przybyli na stadion w Madrycie, chcąc obejrzeć hit kolejki, nie zobaczyli goli, pomimo, że spotkanie samo w sobie mogło się pod...