środa, 23 listopada 2016

Szalony mecz.

Wczorajszy mecz Legii z Borussią można bez wątpienia nazwać szalonym. Legia po ciekawym meczu przegrała 4:8, choć prowadził 1:0. Po pierwszym 45 minutach niemiecka drużyna prowadziła 5:2. Ten mecz przechodzi do historii ze względu na to, że padło w nim najwięcej goli w Champions League. Chcąc uzyskać trzecie miejsce w tabeli, Legia koniecznie musi wygrać ze Sportingiem, a Borussia, jeśli wygra, choć zremisuje z Realem Madryt, to utrzymie pierwszą pozycję. Rywalizacja pomiędzy Realem i Borussią będzie jednym z najciekawszych widowisk tej edycji Ligi Mistrzów. Jestem bardzo ciekaw, jak ten mecz się zakończy i kto w grupie wyjdzie, kto zagra w Lidze Europy, a kto będzie musiał się zadowolić z ostatniego miejsca. Tego dowiemy się 7 grudnia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Podział punktów w hicie kolejki.

Fani, którzy przybyli na stadion w Madrycie, chcąc obejrzeć hit kolejki, nie zobaczyli goli, pomimo, że spotkanie samo w sobie mogło się pod...