piątek, 17 czerwca 2016

Zero goli na Stade de France.

Po wczorajszym remisie z Niemcami, polscy piłkarze odczuwają pewien niedosyt. Mieliśmy nadzieję na zgarnięcie kompletu punktów, ale można powiedzieć, że remis jest dobrym wynikiem, po tym, co było widać na boisku. Mistrzowie świata w tym spotkaniu przeważali, mieli więcej sytuacji bramkowych, ale udawało nam się je skutecznie przerywać. I to szło nam najlepiej. Trochę gorzej było z atakami na bramkę Neuera. Biało-Czerwonym brakowało ostatniego podania i podania w odpowiednim tempie. Pod kopniec spotkania, było widać, że graliśmy jedynie o utrzymanie bezbramkowego remisu. Był to nasz siódmy remis z naszymi zachodnimi sąsiadami. Raz wygraliśmy, a 13 razy przegraliśmy. Bilans bramkowy to 12:34. Najwięcej tak naprawdę zależy od meczu Niemiec z Irlandią Północną. Jeśli podopieczni Joachima Loewa wygrają, bądź zremisują, to Polacy mogą nawet przegrać z Ukraincami. W takiej sytuacji mamy pewny awans do 1/8 finału. Jedynie zwycięstwą Irlandczyków może nam skomplikować awans do kolejnej rundy. Uważam, że w ostatnim meczu grupowym, nie powinniśmy mieć takich problemów z osiągnięciem korzystnego rezultatu, niż z Niemcami. Ale mam nadzieję, że nasi piłkarze nie będą grali na remis, a tym bardziej na porażkę, lecz będą starali się o trzy "oczka", co da im szansę na nie tylko wyjście z grypy, ale na zajęcie w niejpierwszego miejsca. Oczywiście wszystko zależy od tego, jakim wynikiem zakończy się drugi mecz naszej grupy. W najgorszym wypadku, możemy mieć nadzieję, że lepiej zaprezentujemy się na Mistrzostwach świata, do których eliminacje zaczynają się już na początku września, tego roku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz