wtorek, 28 czerwca 2016

Ćwierćfinaliści już znani.

Znane są już pary ćwierćfinałowe Mistrzostw Europy. Jeśli awans Polaków do najlepszej "ósemki" jest historycznym wyczynem, to co powiedzieć o awansie reprezentacji Islandii? Jest to duże zaskoczenie, że drużyna, która nie słynie z gry na wysokim poziomie, znalazła się na takim szczeblu tych rozgrywek. Ten post będzie poświęcony krótkim omówionieniem par ćwierfinałowych ME.
Polska - Portugalia. Polska reprezentacja z trudem doszła do kolejnej fazy rozgrywek, pokonując Szwajcarię dopiero po rzutach karnych. W fazie grupowej, co prawda wygrali dwa z trzech meczy, ale nie można powiedzieć, że łatwo zdobyli trzy punkty. Były to skromne zwycięstwa, po 1:0. Po sytuacjach, które mieli, można było oczekiwać czegoś więcej. W meczu z Portugalią będą musieli skupić się przede wszystkkim na dobrym wykańczaniu akacji i skutecznej obronie. Obrońcy Biało-Czerwonych głównie będą musieli uważać na Cristiano Ronaldo. Przede wszystkim do niego będą kierowane podania kolegów z drużyny narodowej, a wiadomo, co CR7 potrafi w polu karnym rywala.
Walia - Belgia. Starcie Walii z Belgami to najmniej ciekawe spotkanie z persepktywy kibiców, ale i w tym meczu emocji nie zabraknie. Oba zespoły zagrały w grupie spotkania na wysokim poziomie. Także w 1/8 zachwycili i bez dużych problemów zameldowali się w najlepszej ósemce. Faworytem jest Belgia, ale Walijczyków stać na niespodziankę.
Niemcy - Włochy. Jest to z pewnością hit tych ćwierćfinałów. Zespół Joachima Loew bez problemów wygrał ze Słowacją 3:0. W grupie C zajęli pierwsze miejsce, tuż za Polską, wyprzedzając ich lepszym bilansem bramkowym. Włosi także radzą sobie dobrze. Wyeliminowali obrońcę tutyłu - Hiszpanię, która na tych mistrzostwach grała przeciętny futbol. Już w 1/4, będzie musiał odpaść jeden z faworytów do zdobycia Mistrzostwa Europy.
Francja - Islandia. To już ostatni ćwierćfinał. Gospdarze turnieju mieli spore problemy z wyeliminowaniem Irlandii i z trudem dołączyła do siedmiu pozostałcyh drużyn, które powalczą o półfinał. O kolejną fazę rozgrywek powalczą z Islandią, której w ogóle obecność na EURO to niespodzianka, a co dopiero mówić o ćwierćfinale. To już sensacja. Coś mi mówi, że Islandczykom może nie być łatwo do wejścia do półfinłu i że już na tym etapie rozgrywek, ich przygoda z tym turniejem może się zakończyć. Wszystkie cztery ćwierćfinały będzie można obejrzeć od 30 czerwca do 3 lipca. Najbardziej interesuje nas chyba pierwszy mecz, Polski z Portugalią i to, z kim ewentualnie zagramy w półfinale. Do meczu pozostało już nie wiele czasu i trzeba się przygotować na wielkie, piłkarskie emocje.

2 komentarze: