wtorek, 31 maja 2016

Nawałka powowłał kadrę na EURO.

Adam Nawałka powołał piłkarzy, którzy zagrają na EURO.
Bramkarze:
Wojciech Szczęsny, Artur Boruc,  Łukasz Fabiański.
Obrońcy:
Michał Pazdan, Artur Jędrzejczyk, Thiago Cionek, Jakub Wawrzyniak, Kamil Glik, Bartosz Salamon, Łukasz Piszczek.
Pomocnicy:
Krzysztof Mączyński, Tomasz Jodłowiec, Karol Linetty, Grzegorz Krychowiak, Kamil Grosicki, Jakub Błaszczykowski, Sławomir Peszko, Piotr Zieliński, Bartosz Kapustka, Filip Starzyński.
Napastnicy:
Arkadiusz Milik,  Robert Lewandowski, Mariusz Stępiński.
Walka o wyjazd do Francji między Arturem Sobiechem i Mariuszem Stępińskim, już zakończona. Skreślony został ten pierwszy. Sobiech miał nadzieję na to, że to jego Nawałka wybierze. Choć pewnie miał świadomość, że będzie pełnił funkcje rezerwowego, ponieważ Nawałka zazwyczaj gra dwoma napastnikami, a pewne miejsce w podstawowej jedenastce mają Robert Lewandowski oraz Arkadziusz Milik. Sobiech już od jakiegoś czasu nie może liczyć na występy w reprezentacji i jeszcze musi na to poczekać. Jeśli chodzi o bramkarzy, to już było wiadomo, że to Przemysła Tyotoń ma on najmniejsze szanse na wywalczenia sobie miejsca w składzie. Spisywał się bardzo słabo i trudno sobie wyobrazić, żeby Adam Nawałka miał do niego wystarczająco dużo zafania, żeby wziąć go do Francji. Ostatnim zawodnikiem, który został skreślony przez selekconera, jest Paweł Dawidowicz. Na pewno nie ma się czym zamartwiać. Jest młodym zawodnikiem, który będzie miał jeszcze niejednokrotnie szanse wziąć udział w wielkich turniejach. Największym brakiem w polskiej reprezentacji jest Maciej Rybus, który boryka się z kontuzją. Jego występ na mistrzostwach był wątpliwy, ale sztab szkoleniowy do samego końca wierzył, że uda mu się zagrać. Piątym zawodnikiem, który nie pojedzie na Mistrzostwa Europy, jest Paweł Wszołek. Powodem jego absencji, również jest kontuzja. Na sprawdzenie wszystkich zawodników jest coraz mniej czasu. Treningi są dla piłkarzy coraz bardziej męczące, a na pokazanie swoich umiejętności mają dwa towarzyskie spotkania. Liczę na to, że Lewandowski oraz Milik, pokażą, że rzeczywiście rywale powinni się ich obawiać i że zagrają tak, jak podczas eliminacji.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.