piątek, 25 marca 2016

Remis Hiszpanii z Włochami, Cassillas grzał ławkę.

Mecz towarzyski, Włochy - Hiszpania, był zdecydowanie najciekawszym spotkaniem wczorajszego wieczoru, który zakończył się wynikiem 1:1. Remis jest sprawiedliwym wynikiem, przynajmniej moim zdaniem. Już sam fakt, że w onu reprezentacjach jest kilka znanych naziwsk, dawało temu spotkaniu niemałe emocje. Ale warto zaznaczyć, że w zespole Hiszpanii na bramce stanął nie Iker Cassillas, tylko David De Gea. Wiele wskazuje na to, że golkiper Królewskich w kadrze narodowej będzie pełnił jedynie rolę rezerwowego bramkarza. Vincente del Bosque najprawdopodobniej nie będzie miał zamiaru tego zmienić i to De Gea będzie numerem jeden w bramce La Roja na mistrzostwach Europy we Francji. Jego problemy z regularną grą pojawiały się stopniowo. Zaczęły się one kilka lat temu, gdy grał jeszcze w Realu Madryt, gdy niespodziewania został posadzony na ławce rezerwowych, a jak się okazało, także w reprezentacji zepchnięto go na boczny tor. W większości wypadków tak już jest, że większość zawodników, którzy mają już trzydzieści kilka lat, stopniowo odsuwa się ich od podstawowej jedenastki. Wujątkiem jest Buffon, którzy ma 38 lat i nadal jest zaufanym bramkarzem Italii, ale Cassillas tego szczęścia niestety, nie ma i wątpie, żeby sytuacja miała się zmienić.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz