niedziela, 6 marca 2016

Lewandowski po raz kolejny bez gola.

Remis z Juventusem Turyn, niespodziewana porażka z FSV Mainz i remis z Borussią Dortmund. Tak wyglądają ostatnie, nienajlepsze osiągnięcia Bawarczyków. Ale kibice, którzy czekali na Der Klassiker, starali się skupiać na wczorajszej rywalizacji. Borussia Dortmund i Bayern Monachium to jedne z dwóch najbardziej rywalizalizujących ze sobą drużyn w Bundeslidze. Wczorajszy mecz tych obu ekip zakończyło się bezbramkowym remisem. Na pewno można było spodziewać się niezwykłego widowiska, bo oglądaliśmy w akcji piłkarzy, którzy znajdują się na trzech pierwszych miejscach w klasyfikacji strzelców, wśród których jest Robert Lewandowski, który w pięciuostatnich  meczach przeciwko Borussi strzelił pięć goli. Jeśli już wspomniałem o tej klasyfikacji, to od początku miałem nadzieję, że Lewandowskiemu uda się wypracowacować nieco większą przewagę nad Aubameyangiem, ale niestety nadal ma jednego więcej do Gabończyka, mimo, że już we wcześniejszej kolejce miał okazję na powiększenie swojego dorobku. Polak zdecydowanie ma problemy z wykorzystywaniem takich okazji. Zauważyłem, że gdy Aubameyang nie strzela, także Lewandowskiemu nie udaje się trafić do bramki. Lider i wicelider Bundesligi w tym meczu nie osiągnęli dla siebie korzystnego wyniku, a ci pierwsi w dwóch meczach ligowych (z Mainz i Borussią) łącznie zdobyli raptem jedno "oczko", to walka o mistrzostwo Niemiec nadal będzie bardzo ciekawa, a rywalizacja między "Lewym", a Aubameyangiem o króla strzelców będzie się na pewno toczyć do ostatniej kolejki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz