piątek, 30 grudnia 2016

Kolejny piłkarz odejdzie z Legii?

Po odejściu Nikolicia do ligi MLS, dużo mówi się o odejściu Aleksandra Prijovicia, który miałby przejść do ligi chińskiej. Jego odejścia oznaczałoby, że Legia musi szukać napastników wysokiej klasy. Nikolić i Prijović stanowili siłę warszawskiego zespołu i bez nich obu, gra mistrzów Polski może wyglądać zupełnie inaczej. Warszawiacy od pewnego momentu w fazie grupowej Ligi Mistrzów radzili sobie lepiej, niż w jej pierwszej części. Czy Legii uda się znaleźć odpowiedniego następce tych dwóch zawodników? Póki co, przyglądają się niektórym piłkarzom, których chcieliby pozyskać w zimowym okienku transferowym. Przed nimi gra w Lidze Europy. Jeśli chcą jak najdalej dojść w tych rozgrywkach, to niezbędne będą dobrze przemyślane transfery, zwłaszcza w ataku.

wtorek, 27 grudnia 2016

Trzech Polaków, trzy porażki.

Wczoraj, na angielskich boiskach mogli trzech Polaków. Choć żaden z nich nie wyszedł z murawy zwycięski. Boruc i Fabiański nie będą w szczególności mile wspominać swoich meczu. Ich drużyny przegrały różnicą trzech goli - Bournemouth przegrało z Chelsea 0:3, a Swansea z West Hamem na własnym stadionie przegrało 1:4. Natomiast słabe spotkanie w barwach mistrzów Anglii rozegrał Marcin Wasilewski. Jego zespół też musiało uznać wyższość Evertonu. Tych trzech polskich zawodników nie zakończyło tego roku w dobrym stylu ale to ich na pewno zmobilizuje do zagrania lepszych spotkań w przyszłym roku kalendarzowym.

czwartek, 22 grudnia 2016

Nikolić z nowym klubem.

Transfer Nikolicia stał się faktem. Piłkarz, który rozegrał łącznie dla Legii Warszawa 86 meczu, strzelając w nich 55 goli i zaliczając 11 asyst, przeniósł się Chicago Fire za 3 miliony euro. Podpisał 3-letni kontrakt, który zacznie obowiązywać 1 stycznia 2017 roku. Węgier był mocnym ogniwem mistrzów Polski, przyczyniając się do awansu do Ligi Mistrzów i także w niej miał swój udział. Teraz Nikolić będzie rozwijać swoje umiejętności na innym kontynencie. Po dobrej grze w polski zespole, będzie się od niego wymagało tyle samo, albo i jeszcze więcej, a wierzę w to, że stać go na to, żeby zaprezentować się w nowym zespole jeszcze lepiej.

czwartek, 15 grudnia 2016

Królewscy w finale klubowych mistrzostw Świata.

Real, który na wyjeździe wygrał po niełatwym meczu 2:0 z Club America, dotarł do finału klubowych mistrzostw Świata. W najbliższą niedzielę zagrają z Kashima Antlers w Japonii. Po triumfie w Lidze Mistrzów w zeszłym sezonie, Real Madryt jest głodny kolejnych pucharów i do niedzielnego spotkania podejdą z dużym optymizmem. W pojedynku o trzecie miejsce Club Amercia zagra z Atletico Nacional. Oba spotkania na pewno będą ciekawe.

czwartek, 8 grudnia 2016

Legia w Lidze Europy.

Legioniści od 4 kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów spisywali się dobrze, a na pewno lepiej, niż w pierwszych trzech meczach. Remis 3:3 z Realem, porażka 4:8 z Borussią i zwycięstwo 1:0 ze Sportingiem, pokazuje, że mistrzowie Polski mogą liczyć na cokolwiek w Lidze Europy. Co prawda, z Borussią przegraliśmy, ale sam fakt, że zespół Jacka Magiery wbił dortmundczykom cztery gole, pokazuje, że przyłożyli się do tej rywalizacji. Wczorajsze zwycięstwo przedłużyło grę warszawiaków w europejskich rozgrywkach. Teraz jedynie czekają na rywala, z którym zagrają w 1/16 finału. Liczymy na kolejne bramki Legii i na awans do dalszej fazy rozgrywek.

niedziela, 4 grudnia 2016

Gran Derbi na remis.

Jak się spodziewano, El Clasico między FC Barceloną, a Realem Madtuy zakończyło się remisem 1:1, choć niewiele brakowało, żeby Katalończycy zainkasowali ze swojego stadionu komplet punktów. Chwilę przed końcem spotkania Ramos uratował punkt, dzięki czemu Real zachował przewagę sześciu punktów nad mistrzami Hiszpanii i wciąż są w tym sezonie niepokonani. Barsa w ostatniej minucie doliczonego czasu gry miała świetną okazję na powrót na prowadzenie, ale piłka po strzale Sergi Roberto przelobowała Navasa, wybił ją Casemiro, futbolówkę dopadł Alba, ale jego strzal zablokował jego kolega z drużyny, Pique. Z tak dobrą formą, jaką prezentują Królewscy, jest spora szansa, że to oni mogą zdobyć mistrzostwo kraju, ale warunkiem jest utrzymanie tej formy.

środa, 30 listopada 2016

Hit kolejki Primera Division zbliża się wielkimi krokami.

Klasyk ligi hiszpańskiej już za 3 dni. Oczywiście chodzi o mecz FC Barcelony z Realem Madryt. Będzie to kolejna rywalizacja Leo Messiego z CR7. Ronaldo w tym sezonie miał kilka słabych meczy, będąc w dolej części klasyfikacji strzelców Primera Division, ale szybko się podniósł i nadrobił te straty. Natomiast Messi już nie raz w obecnym sezonie poprowadził Barcelonę do zwycięstwa, więc teoretycznie Katalończycy są w lepszej sytuacji. Choć nie tylko z tego powodu. Dużym osłabieniem będzie brak Gerartha Bale'a, który nabawił się kontuzji, eliminującą go z gry na 2-3 miesiące. W zespole mistrzów Hiszpanii zabraknie prawdopodobnie Iniesty. Mecz bez wątpienia zapowiada się bardzo ekscytująco. To będzie ich 173 ligowe starcie, a 232 we wszystkich oficjalnych meczach. Jeśli chodzi o ligę, to Barcelona wygrała 68 meczy, 32 zremisowała, a 72 przegrała. Bilans bramkowy to 272:281. Nie chciałbym wyjść na osobę stronniczą lub faworyzującą którąś z drużyn, ale obstawiałbym zwycięstwo Barcelony.

niedziela, 27 listopada 2016

Lewandowski znów bez gola.

Bayern po porażce w lidze z Borussią Dortmund i niespodziewanej wpadce z Rostowem, wygrał z Beyrem Leverkusen. Zła passę w lidze ma Robert Lewandowski, który trzeci mecz z rzędu nie wbił piłki do siatki rywala. Wiele osób martwi się, co się dzieje z formą polskiego napastnika. Każdy wyczekuje momentu, gdy "Lewy" zacznie strzelać. Z dorobkiem siedmiu goli zajmuje czwarte miejsce w klasyfikacji strzelców Bundesligi i ma aż sześć bramek straty do Aubameyanga. Czy Polakowi uda się go dogonić i czy może liczyć w tym sezonie na króla strzelców ligi niemieckiej?

środa, 23 listopada 2016

Szalony mecz.

Wczorajszy mecz Legii z Borussią można bez wątpienia nazwać szalonym. Legia po ciekawym meczu przegrała 4:8, choć prowadził 1:0. Po pierwszym 45 minutach niemiecka drużyna prowadziła 5:2. Ten mecz przechodzi do historii ze względu na to, że padło w nim najwięcej goli w Champions League. Chcąc uzyskać trzecie miejsce w tabeli, Legia koniecznie musi wygrać ze Sportingiem, a Borussia, jeśli wygra, choć zremisuje z Realem Madryt, to utrzymie pierwszą pozycję. Rywalizacja pomiędzy Realem i Borussią będzie jednym z najciekawszych widowisk tej edycji Ligi Mistrzów. Jestem bardzo ciekaw, jak ten mecz się zakończy i kto w grupie wyjdzie, kto zagra w Lidze Europy, a kto będzie musiał się zadowolić z ostatniego miejsca. Tego dowiemy się 7 grudnia.

niedziela, 20 listopada 2016

Borussia lepsza w Der Klassiker.

W Der Klassiker Borussia okazała się lepsza, a Aubameyang okazał się katem mistrzów Niemiec. Łukasz Piszczek miał udział przy bramce, natomiast Robert Lewandowski nie zabłysnął we wczorajszym meczu i oddalił się w klasyfikacji strzelców od Aubameyanga, czym sobie utrudnił zdobycie korony króla strzelców za ten sezon. Bayern w tym spotkaniu grał słabszą piłkę, niż kiedykolwiek. To dortmundczycy przeważali na boisku i to oni byli bliżsi strzelenia drugiej bramki, niż Bayern wyrównującego. Dzięki trzem punktom, Borussia dotrzymuje kroku Bayernowi i wciąż liczą się w walce o mistrzostwo Niemiec. Mówi się o kryzysie drużyny z Bawarii. Czy rzeczywiście ma on miejsce?

czwartek, 3 listopada 2016

Niespodzianka przy Łazienkowskiej.

Legia Warszawa, która miała na celu przegrać jak najniżej, sprawiła niespodziankę i zremisowała 3:3 z Realem Madryt. Mistrzowie Polski odrobili straty, przegrywając 0:2, nawet wychodząc na prowadzenie 3:2. Już wydawało się, że polski zespół zdobędzie komplet punktów, ale dwie minuty po objęciu prowadzenia, to Królewsy doprowadzili do wyrównania. W pierwszym meczu z Realem, Wojskowi grali dobry mecz, stwarzając sobie kilka dogodnych sytuacji bramkowych. Wczorajk zagrali jeszcze lepiej. Na kolejne dwa mecze, kibice czekają z nadzieją, że ich gra będzie wyglądać co najmniej tak samo, albo i jeszcze lepiej. Zdobywając punkt z najbardziej utytułowaną drużyną Ligi Mistrzów to naprawdę coś. Z niecierpliwością czekam na najbliższe spotkania Legii w Champions League.

niedziela, 30 października 2016

Przełamanie Lewandowskiego.

Robert Lewandowski po pięciu ligowych meczach bez gola znów zaczął strzelać. Tym razem strzelił dwa gole Aubsburgowi na ich stadionie. A do tego dołożył asystę. Co trochę mnie zdziwiło, jego współpraca z Robbenem była dobra. Holender asystował przy oby golach Polaka, a sam strzelił pierwszego gola dla bawarczyków po jego asyście. Dużo się mówi o tym, że ci dwaj piłkarze nie darzą się wzajemnie satysfakcją. Oby w kolejnych meczach robili wszystko, żeby ich gra wyglądała jeszcze bardziej zespołowo.

czwartek, 27 października 2016

United lepsze w derbach Manchesteru.

Zespół Mourinho od czasu, gdy pozyskało między innymi Paula Pogbę i Zlatana Ibrahimovicia, to radzą sobie coraz lepiej. Wczoraj wygrali w derbach Manchesteru 1:0. Po wysokiej porażce z Chelsea, Czerwone Diabły będą chcieli wygrywać kolejne mecze i jak najszybciej zapomnieć o tym blamanżu sprzed czterech dni. Chelsea, nieoczekiwanie odpadła z Pucharu Anglii. MU może zatem być spokojny, że nie natrafią na nich w tej edycji rozgrywek Pucharu Anglii.

poniedziałek, 17 października 2016

Ciężkie zadanie przed mistrzami Polski.

Legia Warszawa jutro zagra swój trzeci mecz w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Przeciwnik będzie bardzo trudny, bo będzie nim obrońca tytułu, Real Madryt. Królewscy są niewygodnym rywalem, podobnie jak Borussia Dortmund, więc obawiam się, że mistrzom Polski trudno będzie zdobyć chociażby punkt. Dwa poprzednie spotkanie Legii były słabo. Najpierw porażka 0:6 z Borussią i 0:2 ze Sportingiem. Poza tym, w Ekstraklasie grają w kratkę i nawet tam jest ciężko o punkty, a co dopiero na europejskich boiskach, z takim potęgami jak Real czy Borussia. Różnica w grze między Realem, a Legią jest duża, ale jak powiedział Zidane, trzeba to udowodnić na boisku. Liczę na to, że Jacek Magiera wystawi od pierwszej minuty Nikolicia, Prjovicia i Radovia, bo są to jedni z najlepszych piłkarzy polskiego zespołu, którzy mogą też stworzyć jakiekolwiek zagrożenie dla jutrzejszego rywala.

środa, 12 października 2016

Wymęczone trzy punkty.

Polska wygrała z Armenią, choć nie przyszło to łatwo. To był bardzo słaby mecz w wykonaniu Biał-Czerwonych. W meczu, w którym oczekiwano od Polaków, że strzelą kilka goli i bez problemu wygrają z Armenią, z ledwością odnieśli zwycięstwo 2:1. Po takim meczu, obawiam się, jak zagramy z Rumunią. Do samego końca wczorajszego meczu miałem nadzieję, że podopieczni Adama Nawałki zdobędą komplet punktów. W trakcie wykonywania rzutu wolnego przez Błaszczykowskiego w ostatniej akcji meczu, przypomniała mi się akcja z meczu Szkocja - Polska, kiedy Lewandowski w podobnych okolicznościach strzelił wyrównującego gola, który dał punkt naszej reprezentacji, a jednocześnie pozbawił Szkotów nadziei na wyjazd na EURO. Jednym z plusów z meczów z Danią i Armenią jest to, że osiągniemy najwyższe w historii reprezentacji Polski miejsce w rankingu FIFA. W następnym meczu eliminacyjnym musimy zagrać lepszy mecz, jeśli chcemy myśleć o grze w dalszej fazie rozgrywek Mundialu. Oby to wymęczone zwycięstwo z Ormianami było tylko usprawiedliwione gorszym dniem polskich piłkarzy i żeby nasi piłkarze w następnych spotkaniach pokazali dobry futbol, na co ich na pewno stać, co pokazali na ostatnich Mistrzostwach Europy.

niedziela, 9 października 2016

Szczęśliwe zwycięstwo reprezentacji Polski.

Wczoraj reprezentacja Polski rozegrała swój 22 mecz z Duńczykami, który na całe szczęście wygrała. Choć, po samobóju Glika były obawy, że nasi rywale będą walczyć nawet o remis, mimo, że przegrywali 0:3. Po meczu z Kazachstanem, miałem nadzieję, że Polacy nie pozwolą sobie na taki klops w następnych spotkaniach, a wczoraj było blisko straty kolejnego zwycięstwa. Wcześniej wygraliśmy z nimi siedmiokrotnie, dwa razy zremisowaliśmy i aż 12 razy przegraliśmy, więc łatwo zauważyć, że bilans przed tym spotkaniem był korzystniejszy dla naszych rywali. Oprócz tego, Dania ma w swoich szeregach kilku świetnych piłkarzy, tak jak Kasper Schmeichel czy Christian Eriksen. Czekamy teraz na kolejne punkty z Armenią, z którą przyjdzie nam sie zmierzyć już za dwa dni. Niestety, zagramy bez Arka Milika, który nabawił się poważnej kontuzji, ale mam nadzieję, że damy sobie bez niego radę i że zagramy dobre spotkanie, pomimo jego nieobecności.

poniedziałek, 3 października 2016

Mecze z Danią i Armenią już za kilka dni.

Mecz z Danią i Armenią zbliża się wielkimi krokami, a to się wiąże z ogromnymi emocjami kibiców, a jednocześnie z obawami, czy Polacy w dalszych meczach poradzą sobie lepiej, niż w meczu z Kazachstanem, który zremisowali w głupim stylu. Większe problemy Biało-Czerwonym może sprawić Dania, która znajduje się dużo wyżej w raningu FIFA od Armenii. Adam Nawałka powołał kilka dni temu piłkarzy na oba październikowe meczu i jest w nich kilku pewniaków, tak jak Kuba Błaszczykowski, Kamil grosicki, Robert Lewandowski i Arkadiusz Milik. I to głównie na nich jest nadzieja polskich kibiców. Uważam, że Polacy podejdą do tych spotkań z większym impetem i pokażę dobrą grę, która zaprezentowali na EURO.

środa, 28 września 2016

Kolejna porażka Legii.

Jacek Magiera swój debiut w Lidze Mistrzów w roli trenerea Legii nie będzie wspominał najlepiej. Było wiadomo, że Sporting Lizbona nie zalicza się do tak trudnych przeciwników, jak Borussia Dortmund czy Real Madryt, więc można było się spodziewać lepszego i ciekawszego widowiska, niż dwa tygodnie temu, kiedy to mistrzowie Polski przegrali aż 0:6 z Borussią. Wydaje się, że legionści są zespołem, na którym inne drużyny mogą sobie nabijać punkty. Miałem nadzieję, że polski klub pokaże coś i powalczy o chociaż remis ale przez zdecydowaną większość spotkania przeważali Portugalczycy, którzy nie dali sobie wbić gola. Ostatniego gola w LM strzelił Jerzy Podbrożny i oby to nie był ostatni gol w Lidze Mistrzów Legii w LM. Liczę na to, że w kolejnych meczach spiszą się lepiej, walcząc zarazem o punkty.

niedziela, 25 września 2016

Ciąg dalszy emocji w Lidze Mistrzów przed nami.

Druga kolejka Ligi Mistrzów już za dwa dni, a Legia zmierzy się ze Sportingiem Lizbona, która jest zespołem na pewno słabszym od Borussi Dortmund i Realu Madryt, przynajmniej w pewnym stopniu. Z tym rywalem powinno być łatwiej o jakiekolwiek punkty. Po wysokiej przegranej z Borussią na własnym boisku, trudno spodziewać się, żeby mistrzowie Poslki zajęli przynajmniej drugie miejsce  w tabeli. Z wtorkowym przeciwnikiem będą walczyć o trzecią pozycję, co umożliwi kontynuację gry w Lidze Europejskiej, co i tak będzie dobrym osiągnięciem. We wtorek, Legia przystąpi już z nowym trenerem, Jackiem Magierą, który ma za zadanie pomóc drużynie w osiąganiu lepszych wyników, których brakuje w ostatnim czasie. Oczywiście, w ciągu dwóch dni nie zrobi z Warszawiaków dobrego zespołu, ale mam nadzieję, że w najbliższym czasie polski klub będzie w stanie grać lepiej, nie tylko w Ekstraklasie, ale też w europejskich rozgrywkach.

poniedziałek, 19 września 2016

Legia znów zmienia trenera.

Mistrzowie Polski zwalniają Besnika Hasiego z posady trenera zespołu. To trzeci trener w ciągu niecałego roku, który stracił tę posadę. Powodem mają być słabe wyniki Legii. Faktem jest, że ostatnio grają w kratkę i z trudem idzie im zdobywania punktów. Wpadka 0:6 z Borussią Dortmund i wczorajsza ligowa wpadka na własnym bosiku z Zagłębiem Lubin przesądziła o losia albańskiego szkoleniowca. Dzisiaj powinien być przedstawiony nowy trener Wojskowym. Następcą Hasiego zostanie Jacek Magiera, ale tymczasowym trenerem będzie Aleksandar Vuković.

czwartek, 15 września 2016

Zły początek dla Mistrzów Polski.

Mistrzowie Polski po wysokiej porażce z Borussią Dortmund źle będą wspominać powrót do Ligi Mistrzów. Przez cały mecz było widać, kto go kontroluje. Już po 17 minutach można było powiedzieć, że Legia może przestać liczyć choćby na choćby punkt. Od początku było wiadomo, że rywalizacja z Borussią będzie należała do trudnych, ale miałem nadzieję, że będzie ona wyglądała nieco inaczej. Chyba większość kibiców miało nadzieję, że Legionistom będzie łatwiej dostać się pod bramkę Borussi, ale niestety, jeśli już to się udało, to kończyło się to niepowiedzeniem polskiego klubu. Ostanim zespołem w tych europejskich rozgrywkach był Widzew Łódź, który swój ostatni mecz zagrał właśnie z Borussią Dortmund. Mecz ten zakończył się remisem 2:2. Było to 20 lat temu. Warszawiacy mają szanse na jakiekolwiek punkty ze Sportingiem Lizbona, bo jest to teoretycznie najsłabszy rywal. Wojskowi będą jedynie walczyć o trzecie miejsce w grupie, które da jej awans do Ligi Europy. Szczerze mówiąc, to szanse na wyższe miejsce są mało prawdopodobno, niemalże nie możliwe, ale na pewno każdy chce zobaczyć, jak tabela grupy F będzie wyglądała na koniec i czy Legia zagra lepszy futbol.

niedziela, 11 września 2016

Liga Mistrzów coraz bliżej.

Pierwszy mecz Legii Warszawa w Lidze Mistrzów już za trzy dni. Przed tym ważnym dla nich wydarzeniem, stołeczy zespół wzmocnił między innymi Miroslav Radović, który powrócił do zespołu po krótkiej przerwie. Jest to jeden z kilku piłkarzy, który może najbardziej zagrozić rywalom. Na pewno będzie trudno ugrać choćby punkt mistrzom Polski, bo faworytem do wyjścia z grupy jest Real i Borussia. Jedynie ze Sportingiem możemy liczyć na jakiekolwiek punkty. Ale mam nadzieję, że Wojskowi zrobią wszystko, żeby zawalczyć o coś więcej. Będzie to dla nich dobry sprawdzian swoich umiejętności i sprawdzenia swoich sił.

poniedziałek, 5 września 2016

Słaby mecz Polaków.

Remis w meczu, w którym jest się zdecydowanym faworytem, jest na pewno bolesny. Polska reprezentacja nie zabłysnęła we wczorajszym meczu z Kazachstanem, remisując 2:2, pomimo, że po pierwszych 45 minutach prowadzili 2:0 i w drugiej połowie bardzo łatwo stracili prowadzenie. Wydawało mi się, że w drugiej odsłonie meczu, Biało-Czerwoni zagrają co najmniej na zachowanie wyniku, albo i nawet na strzelenie jeszcze paru goli. Wczorajszy rywal teoretycznie jest dużo słabszy od nas, więc mogło by się wydawać, że zwcyięstwo będzie tylko kwestią czasu. Przez chwile miałem obawy, żeby Polska nie zagrała tak, jak w meczu towarzyskim z Litwą, kiedy to bezbramkowo zremisowaliśmy. Niestety, moje obawy się potwierdziły. Ale na szczęście jest to dopiero pierwszy mecz, więc nie wszystko stracone. Nadal jesteśmy jednym z faworytów do wygrania w grupie i mam nadzieję, że damy z siebie wszystko, żeby przejść do fazy pucharowej Mistrzostw Świata.

czwartek, 1 września 2016

Letnie okienko transferowe już za nami.

Okienko transferowe zostało wczoraj zamknięte. Było one Kluby opuściło wielu Polaków, w tym Arkadiusz Milik. Na polskich piłkarzy wydano dokładnie 104.5  miliona euro. Oto piłkarze, którzy zmienili kluby:
1. Arkadiusz Milik z Ajaksu Amsterdam do SSC Napoli za 32 miliony euro.
2. Grzegorz Krychowiak z Sevilli do Paris Saint-Germain za 26 milionów euro.
3. Piotr Zieliński z Udinese Calcio do SSC Napoli za 14 milinów euro.
4. Kamil Glik z Torino FC do AS Monaco za 11 milionów euro.
5. Z Cracovii Kraków do Leicester City za 5.5 milina euro.
6. Jakub Błaszczykowski z Borussi Dormund do VfL Wolfsburg za 5 milionów euro.
7. Bartłomiej Drągowski z Jagielonii Białystok do AC Fiorentina za 3.2 miliona euro.
8. Z Lecha Poznań do Sampdorii Genua za 3 miliony euro.
9. Mariusz Stępiński z Ruchu Chorzów do FC Nantes za 2 miliony euro.
10. Ariel Borysiuk z Legii Warszawa do Queens Park Rangers za 1.8 miliona euro.
11. Igor Lewczyk z Legii Warszawa do FC Girondis de Bordeaux za 1 milion euro.

piątek, 26 sierpnia 2016

Legia w trudnej grupie.

Ten sezon w Lidze Mistrzów będzie wyjątkowy dla polskiego futbolu. Legia Warszawa pierwszą polską jest drużyną od 20 lat, która awansowała do fazy grupowej tych europejskich rozgrywek. Mistrzowie Polski trafili do trudnej grupy, z Realem Madryt, Borussią Dortmund i Sportingiem Lizbona, która jest zbliżona stopniem gry do Warszawiaków. Grupy LM wyglądają następująco:
GRUPA A:
Paris Saint-Germain
Arsenal Londyn
FC Basel
Łudogorec Razgrad
GRUPA B:   
Benfica Lizbona
SSC Napoli
Dynamo Kijów
Besiktas Stambuł
GRUPA C:
FC Barcelona
Manchester City
Borussia Moenchengladbach
Celtic Glasgow
GRUPA D:
Bayern Monachium
Atletico Madryt
PSV Eindhoven
FK Rostów
GRUPA E:
CSKA Moskwa
Bayer Leverkusen
Tottenham Hotspur
AS Monaco
GRUPA F:
Real Madryt
Borussia Dortmund
Sporting Lizbona
Legia Warszawa
GRUPA G:
Leicester City
FC Porto
Club Brugge
FC Kopenhaga
GRUPA H:
Juventus Turyn
Sevilla FC
Olympique Lyon
Dinamo Zagrzeb

wtorek, 23 sierpnia 2016

Mecz z Kazachstanem coraz bliżej.

Pierwszy mecz eliminacyjny do Mistrzostw Świata z Kazachstanem zbliża się wielkimi krokami. Przeciwnik nie jest wymagający, więc o zwycięstwo w pierwszym spotkaniu będzie łatwo, przynajmniej teoretycznie. Polska reprezentacja kilka razy nie zachwyciła w meczach z rywalami z niższej półki, jak to było między innymi w towarzyskim meczu z Litwą, która w rankingu FIFA jest niżej o jakieś 30 miejsc od naszego wrześniowego przeciwnika. Fakt, że z Litwinami nie graliśmy o punkty, ale stać było nas na efektowne zwycięstwo, a nie na bezbramkowy remis. Mam nadzieję, że 4 września pokażemy się z dobrej strony i zagramy równie dobrze, jak w eliminacjach do EURO i w dalszej fazie tego turnieju. Grupa, w której się teraz znajdujemy, jest z pewnością łatwiejsza, niż na ME. To dodaje nam pewności siebie w to, że wyjdziemy bez większego problemu z grupy. Skład na mecz z Kazachstanem jest następujący: 
Bramkarze: Artur Boruc, Wojciech Szczęsny, Łukasz Fabiański.
Obrońcy: Thiago Cionek, Kamil Glik, Bartosz Salamon, Łukasz Piszczek, Artur Jędrzejczyk.
Pomocnicy: Jakub Błasczykowski, Grzegorz Krychowiak, Kamil Grosicki, Bartosz Kapustka, Piotr Zieliński, Karol Linetty.
Napastnicy: Arkadiusz Milik, Robert Lewandowski, Kamil Wilczek.

czwartek, 18 sierpnia 2016

Awans Legii na wyciągnięcie ręki.

Wydaje się, że awans Legii Warszawa do fazy grupowej Ligi Mistrzów to jedynie kwestia czasu. 23 sierpnia, zespół ze stolicy może dokonać, to, co ponad 20 lat temu udało się polskiej drużynie. Szanse na to są spore. Legioniści są faworytem w rewanżu. Jeśli to Dundalk FC wygra jedną bramką, to i tak, mistrzostwie Polski zapewnią sobie awans. Największy problem może im sprawić właśnie faza grupowa. Szczerze mówiąc, nie wróżyłbym im sukcesu. Polskioe drużyny nie słyną z gry na wysokim poziomie. Prezentują raczej średni styl. Ale warto spróbować sił na europejskich bosikach. Na pewno wyjdzie im to na dobre.

niedziela, 14 sierpnia 2016

Sevilla vs Barcelona.

Dzisiejszy mecz dla Barcelony może nie należeć do najłatiejszym, pomimo, że mają większe szanse na zwycięstwo, ale tylko teoreteycznie. Dziś zagrają bez Neymara, Rafinhi i Ter-Stegena, a jest to spore osłabienie dla mistrzów Hiszpanii. Sevilla, która ostatnio przegrała z Realem walkę o Puchar UEFA, przystępuje do tego sezonu w przebudowanym składzie i z nowym trenerem. Będzie to dobra okazja dla obu ekpi na sprawdzenie swoich sił, a przy okazji, nowych piłkarzy przed startem La Liga, który zapowiada się bardzo ciekawie.

środa, 10 sierpnia 2016

Real górą.

Real Madryt do Pucharu Ligi Mistrzów dolożył do swojej półki Superpuchar Europy. Tym razem, po raz kolejny, cudem wygrali, strzelając wyrównującego gola w doliczonym czasie gry, a w dogrywce przesądzając o swoim zwycięstwie. Tym razem, dali sobie radę bez Cristiano Ronaldo, Pepego Garetha Bale'a. Benzema, Modrić i James Rozgriguez znaleźli sie na ławce rezerwowych. Przed tym meczem, spore szanse na zwycięstwo dawano Sevilli, która przed nowym sezonem odnowiła zespół. Królewscy byli osłabieni, więc nie można było ich nazwać faworytem tego spotkania. Liczyłem na to, że to Sevilla zdoła ograć Real, ale pomimo wszystko, to wicemistrzowie Hiszpanii okazali sie lepsi, wygrywając przy odrobinie szczęścia, co przydarzyło się im już kilkakrtonie.

czwartek, 4 sierpnia 2016

Legia awansuje.

Po wczorajszym awansie Legii Warszawa do decydującej fazy rozgrywek Ligi Europy, plan minimum został zrealizowany. Stołeczny klub, zarobił na tym awansie ponad cztery miliony euro. A mają okazje na jeszcze lepszy rezultat. Ale żeby tak się stało, to muszą popracować trochę nad swoją grą. Z taką formę, Legia nie zdziała wiele w Europie. Mają dwa tygodnie na poukładanie zespołu. Legia awansowała, ale miała przy tym dużo szczęścia, bo w pierwszym meczu nasi rywale stowrzyli sobie więcej sytuacji bramkowych i to oni mogli zakończyć tamto spotkanie z korzystnm wynikiem. Ogólnie, polskie
zespoły grają przeciętną piłkę i nie potrafią wiele zdziałać w europejskich rozgrywkach. Nie sądzę, żeby Legia doszła daleko w Lidze Europy. Trochę gorzej ma Zagłębie Lubin, który do dzisiejszego meczu w Danii z jednobramkową stratą. Z SonderjyskE, Zagłębie będzie musiało strzelić przynajmniej dwa gole, żeby przejść dalej. Zadanie może być ciężko, szczególnie gdy w pierwszym spotkaniu przegrywa się na własnym stadionie. Mam nadzieję, że polskiej drużynie uda się awansować dalej, a na pewno ich na to stać.

czwartek, 28 lipca 2016

Znane są pełne pary 1/16 finału PucharU Polski.

Znane są już wszystkie pary 1/16 finału Pucharu Polski. Wyglądają one następująco:
Górnik Zabrze - Legia Warszawa.
Wigry Suwałki - Bruk-Bet Termalica Nieciecza.
Miedź Legnica - Górnik Łęczna.
GKS 1962 Jastrzębie - Radomiak Radom.
Arka Gdynia - Olimpia Zambrów.
KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski - Raków Częstochowa.
Drutex-Bytovia-Bytów - KGHM Zagłębie Lubin.
Sandecja Nowy Sącz - Śląsk Wrocław.
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Lech Poznań.
Stomil Olsztyn - Ruch Chorzów.
Chojniczanka Chojnice - Stal Mielec.
Zagłębie Sosnowiec - Wisła Kraków.
Cracovia - Jagiellonia Białystok.
KKS 1925 Kalisz - Pogoń Szczecin.
Puszcza Niepołomice - Korona Kielce.
Piast Gliwice - Lechia Gdańsk.
Legia Warszawa ma na celu obronę tego tytułu. Już na początku tego sezonu zaczęli grać dobrze. W eliminacjach do Ligi Mistrzów pną do przodu i są jednym z faworytów do zdobycia tego trofeum w tym roku. W 1/16 oraz 1/8 finału zadecyduje wyłącznie jedno spotkanie. o awansie do dalszej fazy tych rozgrywkek będzie decydował rewanż. Mecze 1/16 finału odbędą się w dniach 9-11 sierpnia.

wtorek, 19 lipca 2016

Pierwsza kolejka nowego sezonu za nami.

Po zakończonym niedawno EURO 2016, wrócilśmy do ligowych rozgrywek. Już za nami pierwsza kolejka ekstraklasy, która obfitowała w niemało goli. Średnio padło ich 2.875 na mecz. Najbardziej obserowanymi drużynami, jak co sezon, są zespoły, które dopiero weszły do najwyższej klasy rozgrywek. W tym roku są nimi Wisła Płock oraz Arka Gdynia. Rywalizacja z nowymi drużynami jest czymś, co jest dla każdego przydatne. Powracając do obecnego sezonu, to faworytem do mistrzostwa Polski jest Legia i Lech, ale znając ich grę, można sie spodziewać gry w kratkę. Szczególnie tyczy się to Kolejorza, który w zeszłym sezonie zaczął grać lepiej dopiero w drugiej połowie sezonu. Po sprowadzeniu bramkarza, Putnockiego, Poznaniacy mieli na celu tracenie mniej goli, ufając, że Słowak im w tym pomoże. Ale wiadomo, że jeden piłkarz nie zrobi wszystkiego za całą drużynę. Przede wszystkim, jego nowy klub, będzie walczył o lepsze miejsce w tabeli, a nie jedynie o utrzymanie, jak kilka miesięcy temu. Ciekawi mnie, jak w tym sezonie poradzi sobie Piast Gliwice, który sensacyjnie został wicemistrzem Polski. Czy podobnie w tym sezonie uda im się powtórzyć ten wyczyn? Jak na razie trudno o tym mówić, mimo, że mamy dopiero pierwszą kolejkę za sobą. Piast przegrał aż 1:5 z Cracovią. Myśląc o zachowaniu szans na wysokie miejsce, już od początku muszą grać tak, jak w zeszłym roku, albo i jeszcze lepiej. Od nich można tego wymagać, bo naprawdę pokazali, na co ich stać. Kandydatów do mistrzowskiego tytułu na pewno nie brakuje.

czwartek, 14 lipca 2016

Najlepsze miejsce Polaków od lat.

Polska reprezentacja zajęła 16 miejsce w rankingu FIFA, Jest to wyrównanie z września, 2007 roku. Jeśli będziemy grać, jak teraz, mamy duże szanse na jeszcze lepsze miejsce, a na pewno Biało-Czerwonych na to stać. Obecnie, perspektywa wygląda znacznie lepiej. Z każdym rokiem, gdy Adam Nawałka prowadzi kadrę narodową, to ich gra wygląda coraz lepiej. W przeciwieństwa do Leo Benhakera, który za swoich czasów także doprowadził nas do 16 miejsca w rankingu, ale potem było już niestety gorzej, aż w końcu zdecydował się zrezygnował z posady trenera. Nawałka pnie się w górę dzięki zwycięstwom, która miały ogromny wpływ na wyższe miejsce w rankingu FIFA, między innymi to z Niemcami. Świetny występ na EURO dał nam awans o 11 pozycji, a wszystko wskazuje na to, że to wcale nie musi być koniec drogi Polaków. Najbliższa okazja może nadarzyć się już w tym roku, podczas eliminacji do Mistrzostw Świata, na które każdy ma nadzieje, że będą udane.

poniedziałek, 11 lipca 2016

Portugalia mistrzem.

EURO już za nami, a Potugalia została niespodziewanym triumfatorem Mistrzostw Europy. Mał kto dawał im szansę na zwycięstwo. Francja była faworytem tego spotkania, miała przewagę, wcześniejsze rywalizację z Portugalczykami wygrywali, także w tym turnieju spisywali się lepiej, strzelając więcej goli. Obecni mistrzowie Europy, męczyli się z Polakami, wcześniej z Chorwacją. Jedynie z Walią byli w stanie wygrać w regulaminowym czasie gry. Francuzi, oprócz wicemistrzostwa, mogą cieszyć się jeszcze z tego, że ich piłkarz, Antoina Griezmann, został królem strzelców tych rozgrywek, z dorobkiem sześciu bramek. Wszyscy piłkarze będą przygotowywać się do gry w klubach, ale przede wszystkim, będą musiel trochę odpocząć po tym turnieju, który kosztował ich wiele sił.

piątek, 8 lipca 2016

50 mecz Mistrzostw Europy za nami.

Mecz Niemcy - Francja został nazwany "przedwczesnym finałem" i tylko jedna z tych drużyn mogła zagrać z Portugalią w finale, który odbędzie się w najbliższą niedzielę na Stade de France. 10 lipca, w finale zagrają gospodarze turnieju, którzy pokonali Niemców 2:0. Większe szansę na zdobycie mistrzostwa Europy dałbym gospodarzom tego turnieju. Nie tylko dlatego, że to oni, organizują te mistrzostwa, ale także dlatego, że grają lepiej. Strzelili więcej bramek. Portugalczycy w jedym zagrali dobrze. Jedynie z Walią wygrali w regulaminowym czasie gry. W pozostałych spotkaniach, mieli ogromne problemy ze zwcyięstwem i cudem przechodzili do kolejnej fazy rozgrywek. Natomiast Francuzi, strzelili o 5 goli więcej, niż Portugalczycy, bo 13, i stracili 4, a Portugalia 5. Więc to pokazuję, że nieco większe szanse na wzniesienie pucharu ma zespół Deschampsa. Zachwycają oni na tym turnieju i należy im się tytuł mistrza Europy. Są faworytami tego meczu. z dziesięciu meczy obu ekip, Francja wygrała wszystkie.  Ale finał pokaże, kto rzeczywiście zasługuje na to trofeum i walka będzie zacięta do ostatniego gwizdka.

piątek, 1 lipca 2016

Półfinał nie dla Polski.

Mecz z Portugalią toczył się podobnie, jak kilka dni temu ze Szwajcarami. Podczas 90 minut graliśmy dobrze, w regulaminowym czasie gry było 1:1, jako pierwsi strzeliliśmy gola, doszło do dogrywki, która także nic nie przyniosła i w końcu seria rzutów karnych. Ale koncowy efekt był już inny. Niewykorzystana "jedenastka" Kuby Błaszczykowskiego wystarczyła, żeby reprezentacja Polski pożegnała się z EURO. Co prawda, nie strzelaliśmy dużo goli, bo jedną na mecz, nie licząc meczu z Niemcami, gdzie bezbramkowo zremisowaliśmy. Wszystko, co możemy teraz zrobić, to przygotować się do eliminacji do Mistrzostw Świata, które zaczną się 4 września, tego roku. Pierwszy swój mecz rozegramy z Kazachstanem. Fakt, że doszliśmy do ćwierćfinału Mistrzostw Europy, w którym odwaliliśmy kawał dobrej roboty, da nadzieję polskim piłkarzom i kibicom, że podczas następnego, wielkiego turnieju też pokażemy klasę. Mam nadzieję, że po tym EURO, Biało-Czerwoni wyciągną ważne lekcje, a także popracują nad atakiem, bo z tym polska kadra ma największy problem.

wtorek, 28 czerwca 2016

Ćwierćfinaliści już znani.

Znane są już pary ćwierćfinałowe Mistrzostw Europy. Jeśli awans Polaków do najlepszej "ósemki" jest historycznym wyczynem, to co powiedzieć o awansie reprezentacji Islandii? Jest to duże zaskoczenie, że drużyna, która nie słynie z gry na wysokim poziomie, znalazła się na takim szczeblu tych rozgrywek. Ten post będzie poświęcony krótkim omówionieniem par ćwierfinałowych ME.
Polska - Portugalia. Polska reprezentacja z trudem doszła do kolejnej fazy rozgrywek, pokonując Szwajcarię dopiero po rzutach karnych. W fazie grupowej, co prawda wygrali dwa z trzech meczy, ale nie można powiedzieć, że łatwo zdobyli trzy punkty. Były to skromne zwycięstwa, po 1:0. Po sytuacjach, które mieli, można było oczekiwać czegoś więcej. W meczu z Portugalią będą musieli skupić się przede wszystkkim na dobrym wykańczaniu akacji i skutecznej obronie. Obrońcy Biało-Czerwonych głównie będą musieli uważać na Cristiano Ronaldo. Przede wszystkim do niego będą kierowane podania kolegów z drużyny narodowej, a wiadomo, co CR7 potrafi w polu karnym rywala.
Walia - Belgia. Starcie Walii z Belgami to najmniej ciekawe spotkanie z persepktywy kibiców, ale i w tym meczu emocji nie zabraknie. Oba zespoły zagrały w grupie spotkania na wysokim poziomie. Także w 1/8 zachwycili i bez dużych problemów zameldowali się w najlepszej ósemce. Faworytem jest Belgia, ale Walijczyków stać na niespodziankę.
Niemcy - Włochy. Jest to z pewnością hit tych ćwierćfinałów. Zespół Joachima Loew bez problemów wygrał ze Słowacją 3:0. W grupie C zajęli pierwsze miejsce, tuż za Polską, wyprzedzając ich lepszym bilansem bramkowym. Włosi także radzą sobie dobrze. Wyeliminowali obrońcę tutyłu - Hiszpanię, która na tych mistrzostwach grała przeciętny futbol. Już w 1/4, będzie musiał odpaść jeden z faworytów do zdobycia Mistrzostwa Europy.
Francja - Islandia. To już ostatni ćwierćfinał. Gospdarze turnieju mieli spore problemy z wyeliminowaniem Irlandii i z trudem dołączyła do siedmiu pozostałcyh drużyn, które powalczą o półfinał. O kolejną fazę rozgrywek powalczą z Islandią, której w ogóle obecność na EURO to niespodzianka, a co dopiero mówić o ćwierćfinale. To już sensacja. Coś mi mówi, że Islandczykom może nie być łatwo do wejścia do półfinłu i że już na tym etapie rozgrywek, ich przygoda z tym turniejem może się zakończyć. Wszystkie cztery ćwierćfinały będzie można obejrzeć od 30 czerwca do 3 lipca. Najbardziej interesuje nas chyba pierwszy mecz, Polski z Portugalią i to, z kim ewentualnie zagramy w półfinale. Do meczu pozostało już nie wiele czasu i trzeba się przygotować na wielkie, piłkarskie emocje.

niedziela, 26 czerwca 2016

Historyczny awans Polaków.

Historyczny awans Polaków do ćwierćfinału Mistrzostw Europy to miły sen, który się spełnił. Choć trzeba powiedzieć, że przyszło to nam z niemałymi problemami. Ze Szwajcarami graliśmy jedenasty raz. We wcześniejszych dziesięciu spotkaniach, tylko raz przegraliśmy, 4-krotnie wygraliśmy, a 5 razy padł remis. Gdyby Polacy byliby bardziej skuteczni w ataku, to można byłoby liczyć, że mecz rozstrzygnie się już w regulaminowych 90 minutach. Głównym problemem polskiej drużyny jest właśnie brak dokładnego wykończenia akcji, przez co najczęściej strzela ona jedną bramkę na mecz. Jeżeli chcemy zagrozić rywalom i jeśli myślimy o półfinale ME, to koniecznie musimy popracować w ostatniej linii, A mamy na to naprawdę niewiele czasu.  Walkę o półfinał będziemy toczyć z Portugalią, która należy do wymagających przeciwników. Chcąc wygrać, musimy nie bać się atakować i odważnie grać w obronie. Mam nadzieję, że uda się nam zakończyć mecz z dobrym wynikiem.

środa, 22 czerwca 2016

Polska w fazie pucharowej.

Po wczorajszym meczu, wśród polsckich piłkarzy i kibiców, panuje doskonała atmosfera. I to nie tylko dlatego, że po raz pierwszy udało nam się wygrać jubileuszowy mecz. Po wygranej nad Ukraińcami, zapewniliśmy sobie awans do 1/8 finału. Taki sukces cieszy zapewne niejednego, wiernego kibica. Ale brak skuteczności polskich piłkarzy może trochę martwić. Praktycznie w każdym meczu przydarza nam się kilka akcji, w których brakuje dobrego podania, skutecznego wykończenia akcji i oddania celnego strzału na bramkę, który może zakończyć się golem. Teraz jest najwyższa pora, żeby nad tym popracować, bo z taką grą, którą teraz prezentujemy, może nam być trudno przebrnąć przez każdą rundę, a każda niewykorzystana sytuacja może mieć swoje konsekwencje. Szczególnie, że nasz najbliższy rywal nie należy do łatwych. W sobotę, Biało-Czerwoni zmierzą się ze Szwajcarią, która w swojej grupie odniosła zwycięstwo i dwa remisy. W meczu z Francuzami zagrali dobry futbol, skutecznie się bronili, wywalczając przy tym bezbramkowy remis. Jedynego gola, stracili w meczu z Rumunią, z rzutu karnego. Przed meczem o ćwierćfinał, przede wszystkim, polska reprezentacja, ma do poprawienia grę w ataku i głównie na to Nawałka będzie zwracał uwagę. W fazie pucharowej, nie będzie miejsca na jakiekolwiek pomyłki. Każdy błąd, może być trudny do naprawienia i może on nas drogo kosztować, więc trzeba mieć nadzieję, że polscy zawodnicy będą się dobrze rozumieć na boisku, bo bezsprzecznie tego brakuje.

piątek, 17 czerwca 2016

Zero goli na Stade de France.

Po wczorajszym remisie z Niemcami, polscy piłkarze odczuwają pewien niedosyt. Mieliśmy nadzieję na zgarnięcie kompletu punktów, ale można powiedzieć, że remis jest dobrym wynikiem, po tym, co było widać na boisku. Mistrzowie świata w tym spotkaniu przeważali, mieli więcej sytuacji bramkowych, ale udawało nam się je skutecznie przerywać. I to szło nam najlepiej. Trochę gorzej było z atakami na bramkę Neuera. Biało-Czerwonym brakowało ostatniego podania i podania w odpowiednim tempie. Pod kopniec spotkania, było widać, że graliśmy jedynie o utrzymanie bezbramkowego remisu. Był to nasz siódmy remis z naszymi zachodnimi sąsiadami. Raz wygraliśmy, a 13 razy przegraliśmy. Bilans bramkowy to 12:34. Najwięcej tak naprawdę zależy od meczu Niemiec z Irlandią Północną. Jeśli podopieczni Joachima Loewa wygrają, bądź zremisują, to Polacy mogą nawet przegrać z Ukraincami. W takiej sytuacji mamy pewny awans do 1/8 finału. Jedynie zwycięstwą Irlandczyków może nam skomplikować awans do kolejnej rundy. Uważam, że w ostatnim meczu grupowym, nie powinniśmy mieć takich problemów z osiągnięciem korzystnego rezultatu, niż z Niemcami. Ale mam nadzieję, że nasi piłkarze nie będą grali na remis, a tym bardziej na porażkę, lecz będą starali się o trzy "oczka", co da im szansę na nie tylko wyjście z grypy, ale na zajęcie w niejpierwszego miejsca. Oczywiście wszystko zależy od tego, jakim wynikiem zakończy się drugi mecz naszej grupy. W najgorszym wypadku, możemy mieć nadzieję, że lepiej zaprezentujemy się na Mistrzostwach świata, do których eliminacje zaczynają się już na początku września, tego roku.

czwartek, 9 czerwca 2016

Pierwszy mecz Polaków na Mistrzostwach Europy już za 3 dni.

Reprezentacja Polska nie dała kibicom powodów do szczęścia w dwóch ostatnich meczach towarzyskich. Szczęgólnie w spotkaniu z Litwinami, którzy są dużo niżej notowanymi rywalami, niż Holandia. Z taką grą, Polacy nie będą mieli szans na wyjście z grupy. Ale brak Krychowiaka w pierwszym meczu, czy Lewandowskiego w drugim, może być w niewielkim stopniu usprawiedliwieniem dla Biało-Czerwonych. Do mistrzostw Europy może niektórym kibicom być trudno podchodzić z optymizmem, ale świadomość, że od niedzielnego spotkania będziemy grać o wysoką stawkę, może im pomóc grać lepszą piłkę, na co mam nadzieję. Martwi też kontuzja Kamila Grosickiego, który w poniedziałek doznał skręcił staw skokowy. Jeszcze niewiadomo, czy zdąży wyzdrowieć do meczu z Irlandią Północną. Walka z czasem trwa. Choć asystent Adama Nawałki, Bogdan Zając, jest pozytywnej myśli. Zając stwierdził, że widać postępy w leczeniu Grosickiego i istnieją szansę, że wróci do zdrowia do najbliższej niedzieli. Mam nadzieję, że uda mu się wrócić. Dzięki temu, trener polskiej reprezentacji będzie mógł wystawić najlepszy skład już w pierwszym spotkaniu, a "Grosik" jest jednym z zawodników, którzy należą do podstawowej jedenaski naszej kadry.

poniedziałek, 23 maja 2016

Jedenastka polskich piłkarzy.

Sezon 2015/2016 dobiegł końca. Wczoraj i przedwczoraj mieliśmy okazję zobaczyć w grze trzech Polaków - Grzegorza Krychowiaka, Roberta Lewandwskiego oraz Łukasza Piszczka. W tym artykule przedstawie swoją jedenastkę polskich piłkarzy, którzy spisali się, moim zdaniem, najlepiej. Przy wyborze, wzięłem pod uwagę sukcesy w klubie i indywidualny wkład w te sukcesy.
Wojciech Szczęsny - ten sezon był dla niego udany. Jego debiut był niezwykły. Popisał się dobrą paradą, która zasłużyła sobie na miano interwencją kolejki. Niejednokrotnie był chwalony przez działaczy Romy za swoje występy. Klub nie raz zawdzięczał mu zwycięstwo. Jeśli miałbym obstawiać, kto byłby jego zmiennikiem, to wybrałbym Łukasza Fabiańskiego, ze względu na to, że też miał wiele dobrych momentów w sezonie. Trener Sweansea nie ma mu nic do zarzucenia. Z czterech bramkarzy, powołanych przez Adama Nawałkę, na trzecim miejscu byłby Artur Boruc, a na ostatnim, Przemysław Tytoń. Już początek sezonu w Bundeslidzie był dla niego nie najlepszy, kiedy to miał na swoim koncie już parę czerwonych kartek, których tak naprawdę mógł uniknąć, co w dużym stopniu osłabiło ekipe ze Stuttgartu. Jego zespół, stracił najwięcej goli w Bundeslidze, więc to pokazuje, że nie popisał się czymś szczególnym i nie przypuszczam, żeby selekcjoner darzył go szczególnym zaufaniem.
Obrońcy: Łukasz Piszczek, Kamil Glik, Paweł Dawidowicz i Bartosz Salamon - miałem też wątpliwości, co do Pazdana i Wawrzyniaka, ale zdecydowałem się na tą czwórkę. Jeśli chodzi o Piszczka i Glika, to nie miałem wątpliwoći. Od dłuższego czasu Nawałka stawia na nich i nigdy nie tego żałował. Piszczek z Borussią dotarł do finału Pucharu Niemiec, zdobył wicemistrzostwo kraju i odpadł już w ćweirćfinale Ligi Europy, ale trzeba powedzieć, że zespół z Dortmundu walczył do końca. A polski obrońca miał w tym swój wkład i kilka razy skutecznie przerywał ataki rywala. Glik także mpokazał, że warto na niego stawiać i na pewno w reprezenacji jest pewniakiem. Trener Polaków będzie na niego systematycznie stawiał. Jeśli chodzi o Dawidowicza i Salamona, to są piłkarzami młodymi, szczególnie Dawidowicz, który nie dawno skończył 21 lat. W tym sezonie pokazali się z dobrej strony i mają wystarczająco dużo umiejętności, żeby spróbować swoich sił w seniorskiej reprezentacji.
Pomocnicy: Grosicki, Krychowiak, Kapustka, Błaszczykowski - Są to jedni z najlepszych polskich zawodników, grających na swoijej pozycji. Wszyscy czterej, tworzą solidną linię w środku pola w kadrze Biało - Czerwonych. Kapustka, już w swoich pierwszych dwóch meczach w reprezentacji zachwycił kibiców i bardzo szybko stał się ich ulubieńcem. Już wtedy było wiadomo, że będzie mógł liczyć na powołanie na kolejne mecze z orłem na piersi. Najlepiej mijający sezon będzie wspominał Krychowiak, który drugi raz z rzędu w barwach Sevilli, wzniósł w górę Puchar Europy. Sam miał okazję w tym meczu na strzelenie bramki. Także w finale Pucharu Króla miał szansę wystąpić. Nawet w tak ważnych meczach, jest asem Emerego.
Napastnicy: Lewandowski, Milik - oczywiście duet Lewandowski - Milik już nie od dziś inspiruje swoją skutecznością. Ale jeśli chodzi o występy w klubach, to też radzili sobie wzorowo. "Lewy" prez cały sezon walczył z Aubemyangiem o koronę króla strzelców i zasłużenie zajął pierwsze miejsce w klasyfikacji. Milik był mniej aktywny w klubie, ale i tak ma pewne miejsce w składzie, zarówno w Ajaksie, jak i w reprezentacji.

czwartek, 19 maja 2016

Sevilla po raz trzeci z rzędu wygrywa w finale Ligi Europy.

Sevilla dokonała tego, co po raz ostatni dokonał Bayern Monachium 40 lat temu - po raz trzeci z rzędu wywalczyła puchar Ligi Europy. I to w naprawdę dobrym stylu, który zaprezentowali dopiero w drugiej połowie. Już w 17 sekundzie drugiej połowy zdobyli gola na 1:1, co pozwoliło im kontrolować grę. Przez całe 45 minut dominowali i strzelili w nich trzy gole. Kibice Liverpoolu mieli nadzieję, że ich piłkarzom uda się odrobić dwubramkową stratę, na co było by ich stać. Są drużyną, która potrafi się z takich problemów wywiązywać. Podobnie, jak w finale z 2005 roku, gdy potrafili doprowadzić do wyrównania 3:3, przegrywając już 0:3 z Milanem. W efekcie konćowym, Liverpool wygrał po rzutach karnych. Najczęściej przegrywają wtedy, gdy jako pierwsi wychodzą na prowadzenie. Tym razem było podobnie. Także Jurgen Klopp nie ma szczęście do finałów LE. Po raz piąty w swojej karierze trenerskiej, nie udało mu się wznieść pucharu w górę wraz ze swoją drużyną. Sevillę czeka jeszcze mecz z Barceloną, w finale Pucharu Króla, który będzie należał do jednego z najtrudniejszych. Mam nadzieję, że Emery da zagrać w tym meczu Krychowiakowi pełne 90 minut. Polski pomocnik, wczoraj miał okazję do tego, a jest to rzadkie w ostatnim czasie, żeby zagrał od początku, do końca, a teraz regularna gra, przyda mu się szczególnie, ze względu na zbliżające się EURO i związane z nimi przygotowania.

poniedziałek, 16 maja 2016

Legia mistrzem, a 14-krotny mistrz Polski spada do pierwszej ligi.

Sezon 2015/2016 już za nami i nie obyło się bez kilku niespodzianek. Można ich naliczyć przynajmniej trzy: Spadek Górnika Zabrze do pierwszej ligi, słaba gra Lecha oraz świetna dyspozycja Piasta. W przypadku tej ostatniej drużyny, to mogło być lepiej. Pierwsza część sezonu zapowiadała się dla nich obiecującą, ale po przerwie zimowej coś się popsuło i ich gra wyglądała zupełnie inaczej, co miało swoje konsekwencje w postaci utraty przewagi pięciu punktów, którą mieli przed rundą wiosenną. Znacznie gorzej wspominać ten sezon będzie Górnik, który w przyszłym sezonie będzie musiał zmagać się z zespołami z niższej półki. Przez większość sezonu znajdowali się w dolnej części tabeli i nikt im nie wróżył, że będzie lepiej. Ten sezon był kiepski dla zespołu z Górnego Śląska. Jeśli chodzi o Lecha Poznań, to już w połowie sezonu było wiadomo, że nie będzie ich stać na obronę mistrzostwa. Ale ich gra była średnia, grali w kratkę. Raz zdobywali punkty, ale także zdarzały się wpadki, co uniemożliwiło Lechowi zajęcia miejsca przynajmniej na podium. Ale w następnym sezonie, może wszystko będzie wyglądało inaczej. Liga polska ma to do siebie, że zespoły, które grały dobrze, w następnym sezonie prezentują przeciętny futbol i na odwrót; zespoły, które grały słabo, bądź przeciętnie, następny sezon okazuje się dla nich znacznie lepszy. Tego też można oczekiwać w przyszłym sezonie.

piątek, 13 maja 2016

Skład Polaków już znany.

Znamy już kadrę na EURO.  Jest ona następująca:
Bramkarze: Łukasz Fabiański, Wojciech Szczęsny, Artur Boruc, Przemysław Tytoń.
Obrońcy: Thiago Cionek, Paweł Dawidowicz, Kamil Glik, Artur Jędrzejczyk, Michał Pazdan, Łukasz Piszczek, Bartosz Salamon, Jakub Wawrzyniak.
Pomocnicy: Jakub Błaszczykowski, Kamil Grosicki, Tomasz Jodłowiec, Bartosz Kapustka, Grzegorz Krychowiak, Karol Linetty, Krzysztof Mączyński, Sławomir Peszko, Maciej Rybus, Filip Starzyński, Paweł Wszołek, Piotr Zieliński.
Napastnicy: Robert Lewandowski, Arkadiusz Milik, Mariusz Stępiński, Artur Sobiech.
Podczas mistrzostw Europy, Adam Nawałka skreśli z tej listy pięciu piłkarzy. Zawodnicy, którzy chcą zagrać z polską reprezentacją, niewątpliwie muszą udowodnić trenerowi, że zasługują na grę w tym turnieju. Jeśli chodzi o bramkarzy, to najbardziej wątpliwy jest występ Tytonia, który z całej czwórki powołanych golkiperów, jest w najmniejszym stopniu obdarzonym zaufaniem przez selekcjonera Nawałkę. Miał w reprezentacji kilka dobrych chwil, ale to zdecydowanie za mało, żeby mieć do niego wystarczające zaufanie, żeby pojechać na EURO. W VfB Stuttgart miał wiele słabych meczy, na samym początku sezonu, zapisał na swoim koncie kilka czerwonych kartek, a także sporo puszczonych goli, a jego zespół znajduje się na przedostatnim miejscu w tabeli. Wśród obrońców, pewne miejsce w składzie na ME, będą mieli tacy zawodnicy, jak Kamil Glik, Łukasz Piszczek czy Jakub Warzyniak. Istnieją też nie małe szanse, że Bartosz Salamon będzie miał okazję zaprezentowania się na tych mistrzostwach. Adam Nawałka szczególną uwagę poświęci Pawłowi Dawidowiczowi, podczas meczów towarzyskich z Holandią i Litwą. Wcześniej, zadebiutował w meczu z Czechami, lecz zagrał jeynie kilka minut, więc nie miał wielu okazji do pokazania czegoś specjalnego, co przekonałoby sztab szkoleniowy reprezentacji. Także o miejsce w składzie będą musieli walczyć Artur Jędrzejczyk oraz Thiago Cionek. Uważam, że to ten pierwszy ma większe szanse na wyjazd do Francji, ale oczywiście decyzja będzie należała do trenera. Jeśli chodzi o pomocników, to także wśród nich jest kilka pewniaków. Pewne miejsce mają między innymi: Kuba Błaszczykowski, Grzegorz Krychowiak, Maciej Rybus i Kamil Grosicki. Podczas eliminacji, to Grosicki radził sobie najlepiej, od swoich kolegów grających na tej pozycji i z pewnością nie będzie musiał się martwić o to, czy zostanie zabrany na turniej czy nie. Zaskoczeniem jest, brak powołania dla Sebastiana Mili, który wcześniej był pewniakiem w kadrze Nawałki, ale dziwnym zbiegiem okoliczności, jednak się znalazł w szerokiej kadrze i nie będzie mógł wystąpić nawet w roli rezerwowego. Ale niespodziewanie, powołania doczekał się Sławomir Peszko, który w zeszłym roku kilka razy wystąpił ze względu na brak Błaszczykowskiego. Ostatnio, jego występy w biało - czerwonych barwach, były wątpliwe i nikt nie był pewien, czy powinien znaleźć się w reprezenracji Polski. Walczyć o miejsce będą Filip Starzyński, Paweł Wszołek, Piotr Zieliński, Karol Linetty i Krzysztof Mączyński.
I w końcu napastnicy. Duet Lewandowski - Milik, który został nazwany "najgroźnieszym atakiem w Europie", wzbudza w swoich rywalach nie mały strach. Obaj strzelili 19 bramek w eliminacjach, a Lewandowski jest na pierwszych miejscu w klasyfikacji strzelców, z 13 golami, mając o cztery gole wiecej, od drugiego Thomasa Mullera. Po dłuższym czasie, szanse na grę w kadrze narodowej będzie miał Artur Sobiech, który, w razie powołania na mistrzostwa Europy, będzie mógł liczyć na to, że będzie siedział na ławce i pełnić rolę zmiennika Lewandowskiego oraz Milika. To samo tyczy się Mariusza Stępińskiego. Już za jakiś czas będzie wiadomo, kto zasłuży na wyjazd do Francji, a kto będzie musiał oglądać mecze w telewizji.

poniedziałek, 9 maja 2016

Efektowne zwycięstwo, jak na mistrza przystało.

Czerczesow ma złotą rączkę. Legia w ważnych meczach odnosi efektywne zwycięstwa, dzięki starannem dobieraniu formacj. Wczorajszy mecz, Legia - Piast, bez dwóch zdań był pokazem legionistów. Są oni coraz bliżej 11 w historii mistrzostwa Polski i tylko pech może im to odebrać. Zespół ze stolicy prezentował inny futbol, niż z Zagłębiem Lubin, który gra na nieco niższym poziomie, niż Piast Gliwice,, który ma jeszcze matematyczne szanse na mistrzostwo. Gra o wiele gorzej, niż w rundzie zimowej, gdy ich przewaga nad dugim zespołem wynosiła pięć punktów i to inni musieli się martwić o dogonienie ich w tabeli. Jednak ta przerwa zimowa, zamiast wpłynąć na nich pozytywnie, odbiera im szanse na korzystne miejsce, a dodatkowo, zawodnicy nie potrafią się odnaleźć na boisku, co ma swoje konsekwencje. Teraz pozostaje im liczyć na wpadkę stołecznej drużyny, a sami muszą wygrać dwa ostatnie mecze. Muszą też bronić drugiej pozycji, bo sami mogą z niej spaść na trzecie, co pokrzyżuje im plany, które sobie wyznaczyli na ten sezon.

czwartek, 28 kwietnia 2016

Remis Realu z Manchesterem, trudna sytuacja Bayernu.

Kolejny swój wpis również chciałbym poświęcić tematowi Ligi Mistrzów, ale tym razem w kwestii krótkiego podsumowanie tego, co działo się na europejskich boiskach. Pierwszeństwo ma mecz między Machesterem City, a Realem Madryt. Królewscy musieli sobie radzić sobie w pierwszym meczu bez swojej największej gwiazdy, Cristiano Ronaldo, który być może będzie już do dyspozycji w rewanżu. Wydawało się, że Manchester da radę wykorzystać ten brak rywali i będą kontrolować mecz, natomiast było widać przewagę ze stolicy Hiszpanii, którzy oddali ponad trzykrotnie więcej strzałów. Mieli również minimalną przewagę w posiadaniu piłki, ale na ich nieszczęście żadnego z tych atutów nie udało im się wykorzystać. Szanse obu zespołów na awans do finału jest bardzo wyrównany i szacuje się, że mają oni około 50%. Manuel Pellegrini i jego piłkarze będą musieli wziąć pod uwagę możliwy powrót na boisko CR7 po kontuzji  oraz fakt, że Real będzie grał na własnym stadionie. W związku z tym, będzie musiał dostosować odpowiednią taktykę, co może nie być proste. W przypadku drugiego półfinału, Atletico - Bayern, także goście przeważali w meczu, tylko że ta przewaga w stosunku do tej, którą miał  Real, była nieco większa, jeśli chodzi o posiadanie piłki. Bawarczycy byli trzykrotnie dłużej w posiadaniu piłki i prawie 2 razy więcej okazji bramkowych, ale ten fakt im w żaden sposób im nie pomógł. Choć nie można narzekać, że to spotkanie nie było ciekawe. Ale wszyscy liczą na to, że za tydzień będzie jeszcze ciekawiej. Ich sytuacja jest nieco gorsza, niż wtedy, gdy rywalizowali z juventusem. Bayern będzie musiał zwyciężyć, a po wczorajszym meczu, nie wiadomo, jak ich gra w rewanżu będzie wyglądać. Można spodziewać się, że Guardiola, głównie będzie pokładał nadzieję na Robercie Lewandowskim, co w zasadzie jest sprawą normalną. Sam mam także nadzieję, że polski napastnik na Alianz Arena pokaże coś ciekawego i pomoże swojemu klubowi przebrnąć przez tą nie łatwą dla jego zespołu sytuację. Wymarzony finał (jeśli można go tak nazwać), Real - Bayern nie jest pewny, ale nie można też tego wykluczyć. Znając te dwie drużyny, potrafią zachwycić, ale muszą to jeszcze pokazać w swoich rewanżach. Miejmy nadzieję, że zrobią wszystko, żebyśmy mogli zobaczyć ostatni mecz tej edycji Ligi Mistrzów, na który chyba większość kibiców czeka.

poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Kryzys Barcelony trwa.

O wielkim kryzysie mogą mówić piłkarze Barcelony, którzy nie wygrali czwartego ligowego meczu z rzędu. Warto wspomnieć też o porażce z Atletico Madryt w Lidze Mistrzów, przez którą odpadli. A to daje już ogólnie pięć spotkań bez zwycięstwa. Wszystko zaczęło się od spotkania z Villareal, nie cały miesiąc temu, z którym prowadzili 2:0, a ostatecznie zremisować 2:2. Spory wpływ na wynik miała bramka samobójcza Jereme'go Mathieu. Barcelona ogólnie traciła punkt w dość nietypowy sposób w pozostałych meczach. Na przykład z Realem Madryt, nie potrafili wygrać, pomimo, że mieli przewagę jednego zawodnika w polu i w tym spotkaniu także jako pierwsi wyszli na prowadzenie. Wczorajszy mecz także mógł się zakończyć co najwyżej remisem, ale podobnie jak, w meczu z Villareal, wpływ miał gol samobójczy, tym razem strzelony przez Rakiticia. To potwierdza, że w ostatnich latach, kwiecieć jest dla Dumy Katalonii pechowym miesiąc, ale w tym roku jest on wyjątkowo pechoowym miesiącem. Rzadko się zdarzało, że taki zespół, w kilku meczach w krótkim odstępie czasu, kończyli spotkania z niekorzystnym wynikiem, a tym bardziej przez swoją nieudolność na boisku. Ale jedynym pozytywnym aspektem, którego można się dopatrzeć, to jest przełamanie Leo Messiego, który w końcu strzelił gola. A przecież także, mnie więcej w tym okresie każdego roku miał problemy z formą. To oznacza, że najbliższe kolejki, mogą już się lepiej dla jego zespołu układać. A najlbliższą okazją, by to sprawdzić, nadarzy się już w środę, gdy mistrzowie Hiszpanii zmierzą się z Deportivo. Biorąc pod uwagę miejsce w tabeli, to jest to najłatwiejszy rywal trzech pierwszych drużyn w tabeli. Jest to okazja, by w końcu Barcelona przełamała swoją złą passę i zdobyć trzy punkty, dzięki którym walka o mistrzostwo będzie mogła być dla nich realna.

sobota, 9 kwietnia 2016

Szykuje się wielki transfer!

Na przełomie 2014 i 2015 roku aż huczało na temat transferu Lionela Messiego, między innymi wymieniało się takie kluby, jak PSG, Bayernu Monachium czy Manchesteru City. Jednak sprawa ucichła, a przynajmniej na jakiś dłuższy czas.  A teraz tematem numer jeden jest transfer Cristiano Ronaldo. Czy sprzedaż Portugalczyka rzeczywiście miałby sens? Jego statystyki w Realu zadziwiają i w Primera Division walczy o króla strzelców z Messim, Suarezem oraz Neymarem, do bramki rywali trafia bardzo często, więc braku skuteczności nie można mu zarzucić. A prawdziwym powodem jego przenosin, w zasadzie powrotu, bo największe szanse są na jego powrót do Manchesteru United, ma być wysokość pensji, którą ma otrzymywać. Na Old Trafford Miałby zarabiać 350 000 funtów tygodniowo, więc o 50 000 więcej, niż obecnie w ekipie Królewskich. Tak naprawdę, zarobki to jeden z dwóch powodem, dla których CR7 miałby ponownie grać dla Manchesteru. Drugim powodem jest słaba dyspozycja angielskiego zespołu w ostatnim czasie. Van Gaal poważnie bierze do siebie groźby władz klubu, które twardo postawiły mu ultimatum. Postanowili dać mu czas do przyszłego roku, by pokazał, że jest w stanie przywrócić Czerwonym Diabłom przywrócić dawną formę, a ponowne ściągnięcie Ronaldo w ich szeregi, może to bardzo ułatwić. Sytuacja stanie się jasna dopiero po Mistrzostwach Europy. Do tego czasu będzie miał okazję do zaprezentowania swojej gry i czy będzie w stanie zaspokoić potrzeby Red Devills.

czwartek, 31 marca 2016

Gran Derbi coraz bliżej. Barcelona utrzyma serię bez porażki?

Po prawie 40 meczy bez porażki Barcelony, w klubie panuje świetna atmosfera. I wydaje się, że mistrzostwo kraju mają już w kieszeni. Ale teraz czas na Gran Derbi, czyli jedno z najciekawszych meczy w sezonie Primera Division. Sobotnią rywalizację uznaje się za jedno z najważniejszych, bo może one zaważyć na wyeliminowani Królewskich z walki o tytuł, a jednocześnie, Blaugranę w dużym stopniu przybliżyć do drugiego z rzędu mistrzostwa Hiszpanii, co w kolei da szansę na potórjną koronę, którą wywalczą drugi rok z rędu, a ten wyczyn przeszedłby do historii, bo nie zdarzyło się, żeby dwa lata z rzędu, którakolwiek drużyna, doszłaby do takiego osięgnięcia. Pojutrze, gdy uda im się podtrzymać serię bez porażki, to w następnych meczach może być o to już łatwiej, jeśli chodzi o ligę. W Lidze Mistrzów to zadanie może być trudniejsze, bo nigdy nie wiadomo, na kogo trafi się w następnej fazie tych europejskich rozgrywek. Ze skutecznym atakiem Messi - Neymar - Suarez, trener Enrique nie ma obaw. Jest on głęboko przekonany, że w każdym meczu, któyś z tych trzech piłkarzy zdobędzie gola i pomoże tym samym, zapewnić zwycięstwo. W ostatnich 10 ligowych potyczkach tych dwóch zespołów, Barcelona wygrała 5, Real 3, a dwukrotnie padał remis. Bilans bramkowy jest również korzystny dla Dumy Katalonii: 21:16. A więc, teoretyczne szanse na trzy punkty ma zespół Luisa Enrique. Ale bez wątpienia można oczekiwać ciekawego widowiska i walkę do ostatniego gwizdka.

niedziela, 27 marca 2016

Niemcy niespodziewanie przegrywają.

Nasi zachodni sąsiedzi przegrali 2:3 u siebie z Anglią, mimo, że prowadzili już 2:0. Ale  ta porażka mistrzów świata nie była niespodziankę tylko ze względu na to, że prowadzili już dwoma bramkami i grali na własnym stadionie, ale trzeba też wspomnieć, że Anglicy byli osłabieni, ponieważ w ich zespole nie zagrał kapitan, Wayne Rooney, którzy jest kontuzjowany i jeszcze przez jakis czas na pewno nie zagra. W następnym towarzyskim spotkaniu, nasi grupowi rywale zagrają z Włochami. W ostatnich czterech bezpośrednich meczach tych obu ekip, Niemcy nie wygrali ani jednego - dwa razy padł remis 1:1 i dwa razy Włosi byli górą, wygrywając na wyjazdach, najpierw 2:0, a potem 2:1. Więc teoretycznym faworytem można tutaj nazwać Azzurrich. Natomiast Anglicy w ten sam dzień zagrają z Holandią. Ten mecz będzie wyrównany, podobnie jak mecz, który rozegrali Niemcamii. Ale problemem będzie wspomniana przeze mnie kontuzja Rooney'a. Więc, pomimo zwycięstwa z Niemcami, Anglii nie można faworyzować w najbliższym meczu.

piątek, 25 marca 2016

Remis Hiszpanii z Włochami, Cassillas grzał ławkę.

Mecz towarzyski, Włochy - Hiszpania, był zdecydowanie najciekawszym spotkaniem wczorajszego wieczoru, który zakończył się wynikiem 1:1. Remis jest sprawiedliwym wynikiem, przynajmniej moim zdaniem. Już sam fakt, że w onu reprezentacjach jest kilka znanych naziwsk, dawało temu spotkaniu niemałe emocje. Ale warto zaznaczyć, że w zespole Hiszpanii na bramce stanął nie Iker Cassillas, tylko David De Gea. Wiele wskazuje na to, że golkiper Królewskich w kadrze narodowej będzie pełnił jedynie rolę rezerwowego bramkarza. Vincente del Bosque najprawdopodobniej nie będzie miał zamiaru tego zmienić i to De Gea będzie numerem jeden w bramce La Roja na mistrzostwach Europy we Francji. Jego problemy z regularną grą pojawiały się stopniowo. Zaczęły się one kilka lat temu, gdy grał jeszcze w Realu Madryt, gdy niespodziewania został posadzony na ławce rezerwowych, a jak się okazało, także w reprezentacji zepchnięto go na boczny tor. W większości wypadków tak już jest, że większość zawodników, którzy mają już trzydzieści kilka lat, stopniowo odsuwa się ich od podstawowej jedenastki. Wujątkiem jest Buffon, którzy ma 38 lat i nadal jest zaufanym bramkarzem Italii, ale Cassillas tego szczęścia niestety, nie ma i wątpie, żeby sytuacja miała się zmienić.

wtorek, 22 marca 2016

Przygotowania do EURO czas zacząć.

Już jutro odbędzie się pierwszy sprawdzian dla polskiej reprezentacji przed tegorocznym EURO, które zbliża się wielkimi krokami. Kadra Polaków w większości składa się z młodych piłkarzy, którzy zyskali sobie zaufanie Adama Nawałki i będą mieli szanse na zaprezentowanie swoich sił w kadrze narodowej. Jedynie, nie jest jeszcze w 100% pewne, czy selekcjoner da zagrać Łukaszowi Teodorczykowi, pomimo faktu, że ostatnio prezentuje się dobrze. Jedynie pewne jest, że Lewandowski oraz Milik nadal będą podstawowymi zawodnikami i nic nie wskazuje na to, żeby miało się to zmienić. To samo można powiedzieć o bramkarzach. Nawałka powołał czterech i tu też żadnych niespodzianek nie było. Ale największa walka między słupkami będzie się toczyć między Łukaszem Fabiańskim i Wojciechem Szczęsnym, bo to ich najczęściej wybierał trener Biało-Czerwonych. Także w tym przypadku mało wskazuję na to, że zmieni on zdanie. Jeśli chodzi o obrońców, to jest kilku kandydatów, do wyjścia w podstawowej jedynastce na najbliższe mecze towarzyskie. Wśród ośmiu piłkarzy powołanych, grających na tej pozycji, znalazł się między innymi Łukasz Piszczek, Kamil Glik, Bartosz Salomon czy Maciej Rybus i to oni przypuszczalnie mają największe szanse na grę od pierwszych minut, ale wiadomo, że Adam Nawałka jest znany z tego, że zaskakuje każdego swoimi decyzjami o wystawieniu konkretnego piłkarza. Czasami nawet powołania, których dokonuje, są czasami nie zrozumiałe. Ale mniejsza o to. Teraz o pomocnikach. Chyba większość kibiców wolałaby zobaczyć w linii pomocy takich piłkarzy, jak Krychowiak, Błaszczykowski, Grosicki czy Jodłowic. Ale podejrzewam, że szanse na grę dostanie Bartosz Kapustka, który w trzech meczach dla seniorskiej kadry, strzelił dwa gole. Sztab szkoleniowy kadry narodowej jest zaimponowany grą Młodego zawodnika Cracovi. Wkrótce może otrzymać szansę na regularne występu z orłem na piersi, a przynajmniej podczas, gdy Karol Linetty, który jest kontuzjowany, to być może będzie on pełnił rolę jego następcy do czasu osiągniecia przez Linettego pełnej sprawności. O napastnikach już wspominałem. Pewne występy mają Robert Lewandowski i Arkadiusz Milik. Teodorczyk będzie pełnił jedynie rolę rezerwowego i na boisko wejdzie wtedy, gdy któryś z tej dwójki odniesie kontuzje, ewentualnie jeśli po prostu z tej dwójki będzie musiał zejść podczas meczu, żeby dać im trochę luzu. Rywale w meczach towarzyskiich, które mają na celu przygotować Polskę do EURO 2016, nie są zbyt wymagający. Nałatwiej powinno nam pójść z Litwą, która zajmuję najniższe miejsce w raningu FIFA (128). Natomiast, jedyną reprezentacją, która zajmuje wyższe miejsce w tym rankingu, jest Holandia (chodzi mi o zespoły, z którymi zagrami w meczach towarzyskich przed EURO). Zajmują oni 15 pozycję. Fakt, że zakończyli Mistrzostwa Europy na elimacjach, nie jest usprawiedliwieniem, żeby ich lekceważyć. Holendrzy w ostatnim czasie mają gorszy okres, jeśli chodzi o zawodników. Brakuje im zawodników, którzy zapewniliby im wsparcie w linie ofensywy i defensywy. Polska na pewno będzie ten zły okres wykorzystać i jednocześnie mam nadzieję na to, że uda nam się dalej kroczyć ściężką zwycięstw, zarówno w czterech meczach towarzyskich, które są jeszcze przed nami, jak i na francuskich boiskach, podczas ME.

środa, 9 marca 2016

Szczęsny nie uratował Romy.

Przed wczorajszym rewanżem już było wiadomo, że awans Realu Madryt do ćwierćfinału Ligi Mistrzów był jedynie kwestią czasu. Giallorossi przegrali takim samym rezultatem, jak w pierwszym pojedynku i w tej chwili mogą myśleć tylko o osiągnięciu jakiegoś krajowego trofeum, na które mają szanse. Ich występ na europejskich boiskach można uznać za średni, bo do idalnego futbolu im sporo brakowało i tutaj chyba mało kto się ze mną nie zgodzi. Tracili średnio 2.5 bramki na mecz, więc poazuję to to, że obrona włoskiego klubu nie należy do najlepszych. Roma jest drużyną, która w tej edycji rozgrywek straciła najwięcej goli. Tak jak już wspomniałem wcześniej, zespół z Rzymu teraz będzie się skupiał na meczach w lidze, a tacy piłkarze, jak Wojciech Szczęsny, mają jeszcze przed sobą mecze na EURO, w których także są szanse na kolejne sukcesy.

niedziela, 6 marca 2016

Lewandowski po raz kolejny bez gola.

Remis z Juventusem Turyn, niespodziewana porażka z FSV Mainz i remis z Borussią Dortmund. Tak wyglądają ostatnie, nienajlepsze osiągnięcia Bawarczyków. Ale kibice, którzy czekali na Der Klassiker, starali się skupiać na wczorajszej rywalizacji. Borussia Dortmund i Bayern Monachium to jedne z dwóch najbardziej rywalizalizujących ze sobą drużyn w Bundeslidze. Wczorajszy mecz tych obu ekip zakończyło się bezbramkowym remisem. Na pewno można było spodziewać się niezwykłego widowiska, bo oglądaliśmy w akcji piłkarzy, którzy znajdują się na trzech pierwszych miejscach w klasyfikacji strzelców, wśród których jest Robert Lewandowski, który w pięciuostatnich  meczach przeciwko Borussi strzelił pięć goli. Jeśli już wspomniałem o tej klasyfikacji, to od początku miałem nadzieję, że Lewandowskiemu uda się wypracowacować nieco większą przewagę nad Aubameyangiem, ale niestety nadal ma jednego więcej do Gabończyka, mimo, że już we wcześniejszej kolejce miał okazję na powiększenie swojego dorobku. Polak zdecydowanie ma problemy z wykorzystywaniem takich okazji. Zauważyłem, że gdy Aubameyang nie strzela, także Lewandowskiemu nie udaje się trafić do bramki. Lider i wicelider Bundesligi w tym meczu nie osiągnęli dla siebie korzystnego wyniku, a ci pierwsi w dwóch meczach ligowych (z Mainz i Borussią) łącznie zdobyli raptem jedno "oczko", to walka o mistrzostwo Niemiec nadal będzie bardzo ciekawa, a rywalizacja między "Lewym", a Aubameyangiem o króla strzelców będzie się na pewno toczyć do ostatniej kolejki.

środa, 2 marca 2016

Kolejny kandydat do objęcia Chelsea Londyn.

Nie dawno dużo mówiło się o tym, że to Diego Simeone prawdopodobnie obejmie posadę szkoleniowca Chelsea Londyn. Teraz kandydatem numer dwa jest Antonio Conte, który także ma doświadczenie i bezsprzecznie może pomóc Londyńczykom osiągnąć lepsze wyniki, bo to jest głównym celem pozyskania nowego trenera. Guus Hiddink, który pełni fukcję tymczasowego opiekuna The Blues, zmienił jakoś gry w małym stopniu w zespole po odejściu Jose Mourinho. Drużyna ze stolicy Anglii nadal gra słaby futbol i postępy w grze są niewielkie. Teoretycznie lepszym kandydatem na szkoleniowca Chelsea wydaje się Simeone, ponieważ ma na swoim koncie więcej sukcesów trenerskich. Ale kieruję się tutaj jedynie swoją opinią. Ale na chwilę obecną, bardziej prawdopodobną opcję jest, że to selekcjoner reprezentacji Włoch zostanie w przyszłym sezonie szkoleniowcem zespołu ze Satmford Bridge. Ma już on plany, co do pozyskanie nowych piłkarzy, a na transfery może wydać nawet powyżej 100 milionów funtów. Sprawa na ten temat ma się wyjaśnić w ciągu najbliższych kilku tygodni.

sobota, 27 lutego 2016

Już dziś derby Madrytu.

Real Madryt i Atletico Madryt to dwie z kilku drużyn, które są głównymi kandydatami do krajowego mistrzostwa, a dzisiejszy mecz może jedną z nich do tego przybliżyć. Już dzisiaj zostaną rozegrane derby Madrytu, które z całą pewnością są hitem 26 kolejki. Wynik dzisiejszej rywalizacji ma duże znaczenie, jeśli chodzi o mistrzowski tytuł. Oczywiście remis nie jest dobrym wynikiem, zarówno dla jednej, jak i dla drugiej drużyny, ponieważ strata do prowadzącej Barcelony może wzrosnąć do 10 punktów w przypadku Atletico i 11 w przypadku Realu, zakładając, że Barcelona swój mecz wygra. Ale trzeba zaznaczyć, że Duma Katalonii jutro zagra z Sewillą, która zajmuję piąte miejsce w tabeli, a więc będzie miała niełatwe zadanie. W przypadku remisu, albo porażki mistrzów Hiszpanii, Real albo Atletico będzie miało dobrą okazję, żeby zmniejszyć startę do swojego ligowego rywala. Dzięki temu mecz między drugą i trzecią drużyną będzie niezwykle ciekawy. Królewscy z rozegranych ośmiu meczy w tym roku, nie przegrali ani jednego meczu, zdobywając ogółem 18 punktów, natomiast Atletico w ciągu swoich ośmiu kolejek, które rozegrali także w tym roku, zanotowali jedynie jedną porążkę z Barceloną 1:2, zyskując w pozostałych meczach 17 "oczek", więc także pod względem dzisiejsze spotkanie powinno być bardzo wyrównane, nie mówiąc, że oba zespoły mają w swoich szeregach kilku zawodników o wysokiej klasie.

środa, 24 lutego 2016

Bayern na remis.

Bayern Monachium wczoraj jedynie zremisował 2:2 na wyjeździe z Juventusem Turyn, pomimo dwubramkowego prowadzenia, a Robert Lewandowski niczym specjalnym się nie wyróżnił, oprócz dobrym podaniem do Robbena, który strzelił drugą bramkę. Przed tym spotkaniem wiele pisało się o tym, jak zakończy się ta rywalizacja. Ale chyba jeszcze więcej uwagi poświęcono temu, jak zagra Robert Lewandowski. Wszyscy zadawali pytania typu: Ile strzeli goli? Czy w ogóle to mu się uda? Czy uda mu się w jakikolwiek sposób pomóc Bayernowi osiągnąć korzystny rezultat, żeby na własnym stadionie cała drużyna mogła grać spokojnieszy futbol i nie obawiać się o wynik? Bo trzeba jasno powiedzieć, że Juventus do łatwych przeciwników nie należy. Wiem, że fakt, iż w zeszłym sezonie Stara Dama doszła do finału tych europejskich rozgrywek, ma w tej chwili najmniejsze znaczenie. Najważniejsze jest to, jak radzi sobie w tej chiwli. W obecnym sezonie grają dobrą piłkę. W Serie A zasłużenie zajmują pozycję lidera. Natomiast w LM w swojej grupie zanotowali trzy zwycięstwa w sześciu meczach, strzelając przy tym najmniej goli, ale też najmniej ich tracąc, więc można śmiało powiedzieć, że polski napastnik przed tym spotkaniem łatwego zadania nie miał. Jeśli chodzi o Bawarczyków, to w tej edycji Ligi Mistrzów zostali pokonani jedynie raz, gdy w trzeciej kolejce ulegli Arsenalowi 0:2. Od tego czasu notowali same zwycięstwa, strzelając w trzech kolejnych meczach 10 goli, tracąc tylko jednego, a sam Lewandowski ogólnie strzelił siedem goli, a więc można było się spodziewać, że intensywnie będzie się ubiegał o to, żeby także we wczorajszym meczu wpisać się na listę strzelców. I jestem pewien, że oprócz mnie, jest wiele osób, które trzymają kciuki, za to, żeby Lewandowski regularnie strzelał bramki, dzięki czemu będzie miał wpływ na efektowniejszą grę swojego zespołu, a także mają nadzieję na bramkową zdobycz w rewanżu przez reprezentanta Polski.

czwartek, 18 lutego 2016

Szczęsny nie dał rady zatrzymać Realu.

Wczorajsze spotkanie pokazało, że Wojciech Szczęsny nie ma szczęścia do hiszpańskich zespołów. Najpierw AS Roma w fazie grupowej wysoko przegrała z FC Barceloną, a wczoraj różnicą dwóch bramek uległa Realowi Madryt. Tak jak przewidywano, Polak miał za sobą ciężki wieczór. W rewanżu wicemistrzowie Włoch będą mieli sytuację bardzo trudną, ze względu na to, że to oni będą grali na boisku rywala, a wątpie w to, żeby Królewscy na własnym stadionie osiągnęli jakiś kiepski wynik, skoro na wyjeździe udało im sie zagrać bardzo dobry mecz. Uważam, że Real praktycznie już teraz ma pewien awans do najlepszej ósemki. Trzeba szczerze powiedzieć, że to piłkarze ze Santiago Barnabeu są faworytem do przejścia do kolejnej fazy rozgrywek. Tak na marginesie, ten mecz był także bardzo ważny dla Cristiano Ronaldo, ponieważ od dłuższego czasu krytykowane go za to, że w meczach wyjazdowych w ostanim czasie nie potrafi strzelić gola. Ale teraz utarł nosa dziennikarzom, którzy mu to zarzucali i jestem pewien, że ta sytuacja się uspokoi.

poniedziałek, 15 lutego 2016

Barcelona niepokonana od 30 spotkań.

FC Barcelona zanotowała na swoje konto kolejne zwycięstwo. Dzięki niemu jest niepokonana już od trzydziestu spotkań, co jest rekordem hiszpańskiego zespołu. Wcześniej należał on do Pepa Guardioli, którego wynik był gorszy tylko o dwa spotkania. Barcelona w tym tygodniu może zdobyć łatwe 6 punktów w lidze. W środę w zaległym spotkaniu ligowym ze Sportingiem Gijon, w którym to Barcelona jest bez wątpienia faworytem i uważam, że nie powinno im sprawić wielkiego trudu zdobycie kompletu punktów z dużo niżej notowanym rywalem. A w najbliższy weekend Duma Katalonii także będzie miała łatwe zadanie, grając z Las Palmas, które znajduje się na pograniczu strefy spadkowej. Później już tylko o korzystny wynik może być trudniej. Spotkanie w Lidze Mistrzów z Arsenalem Londyn i potem ligowy mecz z Sewillą. Spotkanie z drużyną Grzegorza Krychowiaka może sprawić trochę więcej problemów Barcelonie, niż Kanonierzy, ale mimo wszystko trzeba podejść do meczu z Arsenalem bardzo poważnie, bo jak wiadomo, w futbolu przydarzają się różne rzeczy i nie można niczego być pewnym w tej dyscyplinie sportu. Ja najbardziej oczekuje właśnie tych dwóch meczów i liczę na to, że będą one niezwykle ciekawym widowiskiem.

piątek, 12 lutego 2016

Szczęsny na kolejny rok w AS Romie?

Już od jakiegoś czasu mówi się o dłuższym pobycie Wojciecha Szczęsnego w drużynie wicemistrza Włoch. Taka możliwość z całą pewnością (przynajmniej według mnie) byłaby najlepsza, ponieważ nie przypuszczam, żeby polski golkiper mógł liczyć, w razie powrotu do Arsenalu Londynu, na regularną grę. Jeszcze przed wypożyczeniem go do Rzymu miał okazję grać jedynie w meczach pucharowych, a to wszystko przez incydent z papierosem, przez co w konsekwencji stracił zaufanie Arsene Wengera. W ekipie Kanonierów pełnił wyłącznie funkcję zmiennika Davida Ospiny. Natomiast w obecnym klubie sytuacja jest zupełnie inna i zdecydowanie lepsza. Szczęsny bez problemu zyskał sobie uznanie trenera i znalazł miejsce w podstawowym składzie Giallorossich. Uważam, że Luciano Spaletti oraz władze klubu będą za tym, żeby Polak został w zespole przynajmniej o rok dłużej.

poniedziałek, 8 lutego 2016

Zlatan Ibrahimović może zmienić klub.

Zlatan Ibrahimović w najbbliższym okienku transferowym może zamienić Paris Saint-Germain na Szanghaj Shenhua. Chiński klub jest w stanie zaoferować Szwedowi 18 milionów euro rocznie. Ibrahimović jest w wspaniałej formie, regularnie strzela gole. Jest zawodnikiem, który wielokrotnie decydował o zwycięstwie swojego zespołu. Od czasu, gdy gra w PSG, to jego średnia strzelonych bramek wynosi ponad 0.82 na mecz. Obecnie prowadzi w klasyfikacji strzelców z dorobkiem 20 goli, mając tym samym przewagę ośmiu goli nad drugim Batshuayim. Zeszły sezon chiński zespół zakończył na szóstej pozycji. Celem sprowadzenia zawodnika, który reprezentuję drużynę ze stolicy Francji jest osiągniecie wyższego miejsca w chińskiej ekstraklasie, albo i nawet wywalczenia mistrzostwa krajowego, a bez wątpienia Ibrahimović będzie w stanie im w tym pomóc.

środa, 3 lutego 2016

Jak bardzo Manchester City zmieni się po przyjściu Guardioli?

Tak jak przypuszczałem parę miesięcy temu, Guardiola związał się z zespołem z Anglii. Wczoraj podpisał kontrakt z Manchesterem City, w którym będzie trenerem od lipca obecnego roku. A już planuje nowe wzmocnienia. Transferem numer 1 miałoby być sprowadzenie na Etihad Stadium Manchester Roberta Lewandowskiego. Hiszpański trener nie chciałby się rozstawać z Lewandowskim, ponieważ w ostatnim czasie prezentuję się on coraz lepiej.
Walczy o tytuł króla strzelców z Aubameyangiem. Polskiego napastnikowi udało się raz osiągnąć ten wyczyn, zdobywając 20 goli w sezonie 2013/2014. Teraz ma jednego gola mniej i z całą pewnością na koniec tego sezonu będzie miał więcej goli na swoim koncie, niż dwa sezony wcześniej. Wracając do możliwego transferu do Manchesteru, uważam, że wyszłoby mu to na dobre, ponieważ liga angielska także gra futbol na nie małym poziomie, a "Lewemu" przyda się doświadczeniu nie tylko z niemieckich boisk. Wcześniej poświęciłem dwa posty o możliwych przenosinach Polaka do Realu, ale ze względu na to, że nałożono na nich zakaz transferowy, którym będą obciążeni do lata 2017 roku, to w chwili obecnej wydaje mi się bardziej prawdopodobny transfer właśnie do zespoły City. Można śmiało powiedzieć, że latem z całą pewnością zaproponują mu podpisanie kontraktu. Ale czy będzie tak, jak z przeprowadzką do Monachium, gdy przez wiele miesięcy mówiło się o tym? Czy tym razem bez żadnego problemu Robert zgodzi się na występy w koszulce The Citizens? Przypuszczam, że ta sprawa będzie jasna nie wcześniej, niż w czerwcu.

poniedziałek, 1 lutego 2016

John Terry żegna się z klubem.

O tym, że Chelsea Londyn nie będzie chciała przedłużyć kontraktu ze swoim kapitanem, John Terrym, mówiło się już od jakiegoś czasu. Teraz to jest już pewne, a to oznacza koniec pewnej epoki w drużynie The Blues. Anglik miał nadzieję, że w Chelsea zakończy zarierę, ale pożegna się z klubem po końcu obecnego sezonu po 21 latach gry na Stamford Bridge. Mistrzowie Anglii zdążyli już sprowadzić do zespołu nowego obrońcę, który prawdopodobnie ma na celu zastąpić Terr'ego - Mateusza Miazgę. Do tej pory młody obrońca grał w Stanach Zjednoczonych. Jeśli chodzi o Terr'ego, to ma w następnym sezonie znaleźć nowego pracodwacę. Najbardziej prawdopodobne są przenosiny do Major League Soccer, gdzie gra sporo gwiazd futbolu.

sobota, 30 stycznia 2016

Bariera tysiąca goli.

W 1384 meczach strzelone 999 gole - taki jest dorobek Lionela Messiego i Cristiano Ronaldo (licząc gole w klubie oraz w reprezentacji). Dzisiaj Messi podczas ligowego meczu z Atletico Madryt będzie miał szansę na zdobycie tysięcznej bramki, a jeśli to mu się nie uda, to w jutro będzie miał na to okazję CR7 w meczu z Espanyolem.  Zarówno Messi, jak Cristiano Ronaldo są uważani za najlepszych piłkarzy na świecie. Ich styl gry jest bardzo często przez wielu specjalistów porównywany. Licząc gole w klubie i reprezentacji, Messi zdobył ich 481, a Ronaldo 518. Takie wyniki są ogromne, a i tak będą jeszcze większe z każdym meczem.

poniedziałek, 25 stycznia 2016

Lewandowski jednak opuści Bayern?

Królewscy nie zamierzają rezygnować z kupna Roberta Lewandowskiego, dając coraz to wyższe kwoty za jego sprowadzenie na Santiago Bernabeu. Real chce zapłacić za niego około 100 milionów euro. Warto zaznaczyć, że będzie to jedna z najwyższych kwot, którą by zapłacili i stałby się droższym zawodnikiem, niż Cristiano Ronaldo, który kosztował ponad 90 milionów euro. O transferze polskiego napastnika mówi się w ostatnim czasie dużo, a kwoty za ten transfer nadal rosną. Taka historia miała miejsce, gdy Lewandowski był jeszcze piłkarzem Borussi Dortmund. Od wielu miesięcy mówiło się o jego transferze do Bawarii i tak się w końcu stało. W Monachium stał się jeszcze lepszym piłkarzem. Podobna historia może być teraz, gdy przejdzie do stolicy Hiszpanii. Moim zdaniem jego przejście z Niemiec do Hiszpanii miałby na niego pozytywny wpływ. Liga hiszpańską jest ligą na bardzo wysokim poziomie. Kilka zespołów w Primera Division gra na podobnym poziomie, tak  jak Barcelona, Atletico Madryt, także Real. Do mocnych zespołów można nadal zaliczyć Valencię, Villareal oraz Sewillę, która na koniec sezonu przeważnie zajmuję miejscę w pierwszej ósemce.  Dzięki temu "Lewy" stanie się piłkarzem jeszcze bardziej wartościowym. Natomiast Bayern od długiego czasu jest jedynym faworytem do osiągnięcia krajowych sukcesów i nie mają w Bundeslidzie jakichkolwiek poważnych rywali. A hiszpańska liga to właśnie zapewnia i z całą pewnością miałoby poztywny wpływ na dalszy rozwój Roberta Lewandowskiego.

czwartek, 21 stycznia 2016

Wojciech Szczęsny - powrót do Arsenalu czy pozostanie w AS Romie?

Przyszłość Wojciecha Szczęsnego nie jest jeszcze w stu procentach pewna. Kilka dni temu AS Roma wyraziła chęć przedłużenia wypożyczenia, albo i nawet kupna polskiego golkipera. To dla Szczęsnego wyszłoby na plus, ponieważ jego miejsce w wyjściowej jedenastce Kanonierów po incydencie z papierosem zajął David Ospina, który po sprowadzeniu Petra Cecha w tej chwili jest bramkarzem numer dwa. Polak w Arsenalu grał tylko w meczach pucharowych, co na pewno nie było dla niego korzystne. W przypadku powrotu na Emirates Stadium, mam wątpliwości co do tego, żeby Arsene Wenger zmienił swoje nastawienie do naszego bramkarza. W Romie natomiast sytuacja wygląda zupełnie inaczej, z resztą tak jak mówiło się o tym od początku jego przejścia do Rzymu. Rudi Garcia, stawia na niego przez cały czas, a regularna gra na każdego zawodnika działa o wiele lepiej, niż jedynie rola rezerwowego. Według mnie, najlepszym wyjściem byłoby wykupienie albo wypożyczenie na kolejny rok Wojciecha Szczęsnego z londyńskiego Arsenalu, a być może do tego czasu będą nim zainteresowane inne zespoły. Czy może on liczyć na dłuższy pobyt we Włoszech? Decyzja co do tego powinna zapaśc w ciągu kilku najbliższych dni.

niedziela, 17 stycznia 2016

Gonzalo Higuain w Bayernie Monachium?

Latem Robert Lewandowski może zyskać poważnego konkurenta w walce o wyjściową jedenastkę Bayernu. Napastnik SSC Napoli regularnie strzela gole dla zespołu. Póki co, wyraźnie prowadzi w klasyfikacji strzelcówm mająć 8 goli przewagi nad drugim Ederem. Jeśli dojdzie do tego transferu, to władze klubu z Neapolu z całą pewnością będą żądać sporej kwoty od mistrzów Niemiec. Oprócz Karla-Heinza Rummenigge, zainsteresowany sprowadzenie Argentynczyka jest przyszły trener Bayernu, Carlo Ancelotti, który przyznał, że jest on jego ulubionym piłkarzem grającym w Serie A, więc ten transfer jest bardzo możliwy. Moim zdaniem, w przypadku przejścia Higuana do Monachium, mądrym rozwiązaniem byłaby gra z dwoma napastnikami. Mianowicie Robertem Lewandowskim i właśnie Gonzalo Higuana. Takie ustawienie zyskałoby wtedy wiele na znaczeniu. Gra niemieckiego zespołu będzie bardziej perfekcyjna, co przełoży się na wyniki, a nie wątpie, że będą one jeszcze lepsze.

poniedziałek, 11 stycznia 2016

Dla kogo Złota Piłka?

Wręczenie Złotej Piłk za rok 2015 jeszcze przed nami. Wydaje się, że może ona trafić tylko w ręce Lionela Messiego albo Cristiano Ronaldo. Od 2011 roku obaj zawodnicy są głównymi faworytami do sięgnięcia po tą nagrodę, bo od tego właśnie czasu zajmują dwa pierwsze miejsca wśród najlepszych piłkarzy. Jeśli chodzi o to, kto powinien tą coroczną nagrodę zdobyć, było przez jakiś czas trochę wątpliwości. Zdaniem niektórych ani Messi, ani Ronaldo nie zasłużyli na Złotą Piłkę. Zawodnik Barcelony zmagał się z kontuzją i przez około dwa miesiące nie był w stanie w żaden sposób pomóc swojej drużynie, a Portugalczyk miał taki okres, w którym przez kilka meczy z rząd nie potrafił strzelić gola. Moim zdaniem jest w tym trochę prawdy, ale zasłużyli na to, żeby nadal być faworytami do sięgnięcia po ZP. Bez wątpienia, na wysokie miejsce zasłużył Robert Lewandowski. Zeszły rok był dla niego udany. 11 goli dla reprezentacji i 25 goli dla Bayernu (licząc gole w Bundeslidzie). Dobrze każdy też pamięta jego 5 goli w 9 minut. To na pewno nie ujdzie bez uwagi. Już dziś dziś będzie wiadomo kto będzie najlepszym piłkarzem roku 2015, a polski napastnik ma szansę co najwyżej na piąte miejsce w klasyfikacji.

Wisła lepsza w derbach Krakowa.

      Nie ma wątpliwości, kto we wczorajszych derbach Krakowa był lepszy. Mimo faktu, że Wisła nie miała jakiejś dużej przewagi nad Craovią,...