wtorek, 8 grudnia 2015

Ostatnie dni fazy grupowej LM.

Dzisiaj i jutro są ostatnimi dniami, aby jeszcze coś zmienić. Oczywiście niektóre zespoły mają już zagwarantowany awans z pierwszej pozycji, ale większość musi walczyć w ostatniej kolejce na awans, choćby z miejsca drugiego. W grupie A od samego początku zdecydowanymi faworytami były dwie drużyny: PSG oraz Real Madryt.  Teraz się okazało, że było to rzeczywiście trafne określenie. Zarówno Real jak i PSG mają już przed tą kolejką pewny awans do fazy pucharowej. Mimo, że francuska drużyna straciła najmniej goli w swojej grupie - tylko jedną - to muszą się zadowolić drugim miejscem. Natomiast w grupie B sytuacja jest ciekawsza. Liderowi tej grupi, Wolfsburgowi do awansu wystarczy remis. Ten mecz zapowiada się ciekawie. Oba kluby znajdują się w lidze na wysokich miejscach. Wolfsburg na piątym, a Manchester United na czwartym. Ale trzeba też pamiętać, że angielski zespół boryka się z problemami zdrowotnymi swoich piłkarzy. Wątpliwy jest występ między Innymi Wayne Ronney'a. Jest to dla nich duże osłabienie. W grupie C pozostaje jedynie walka o miejsce pierwsze. Zarówno Atletico Madryt, jak i Benfica Lizbona mają po 10 punktów. Dzisiejszego wieczoru okaże się, kto będzie się cieszył na koniec fazy grupowej pozycją lidera. Banfica i Atletico mają takie same szansę. Dzisiaj raczej będą grać na luzie, bo niezależnie od wyniku tego spotkania i tak mają pewny awans. Galatasaray Stambuł i FK Astana będą walczyć o trzecią pozycję, co zapewni im grę wiosną grę w Lidze Europy. Grupa D co prawda finaliści zeszłej edycji Ligi Mistrzów, Juventus Turyn, również ma już pewny awans do dalszej fazy, ale nie wiadomo, czy awansują z pierwszej czy z drugiej lokaty. W razie porażki z Sevillą, co według mnie jest mało prawdopodobne, a w przypadku zwycięstwa Manchesteru City z Borussią Monchengladbach, to angielski zespół będzie pierwszą drużyną. Przy tym drugim meczu mam również wątpliwości w to, że piłkarzom Manchesteru City uda się odnieść korzystny rezultat, ponieważ Borussia w minionej kolejce w Bundeslidze niespodziewanie pokonała mistrzów Niemiec, Bayern Monachium, co dodaje im pewności siebie przed ostatnią kolejką, by osiągnąć wstęp do LE. W grupie E nie ma co nawet komentować. 8 punktów przewagi Barcelony nad Bayerem Leverkusen i AS Romą i 9 punktów nad BATE Borysów. Duma Katalonii ma zdecydowaną przewagę na swoimi rywalami z grupy i to widać. Grupa F to grupa, w której wydawałoby się, że Bawarczycy to zdecydowani faworyci, ale po porażce z Arsenalem Londyn ich sytuacja była nieco niepewna. Ale można powiedzieć, że ich awans jest również pewny, nawet gdy doznają porażki w ostatnim meczu. Grupa G to chyba jedyna grupa, w której na awans mają szansę trzy kluby. Chelsea, Porto i Dynamo Kijów będą walczyć o wyjście z grupy i to będzie wyrównana rywalizacja. Natomiast
Maccabi Tel Awiw już dawno temu przestała liczyć na co kolwiek. Ani jednego punktu na swoim koncie. Bilans bramkowy również fatalny. 1 gol zdobyty i aż 15 straconych. Dyamo Kijów nie powinno mieć z nimi najmniejszych problemów. Więc wszystko będzie tak naprawdę zależało od meczu Chelsea Londyn i FC Porto, którzy w chwili obecnej mają po tyle samo punktów. No i w końcu przyszedł czas na podsumowanie ostatniej grupy, grupy H. Zenit St. Petersburg również, jak Barcelona ma w swojej grupie 8 punktów przewagi drugim zespołem. Ale jest pewna różnica. Rosyjska drużyny, jak na razie jest jedyną drużyną, która we wszystkich pięciu meczach zdobyła komplet punktów i z dorobkiem 15 "oczek" jest zdecydowanym faworytem. O awans muszą walczyć KAA Gent oraz Valencia, których dzieli różnica jednego punktu. Moim zdaniem większą szansę ma hiszpański zespół na wejścia na drugą pozycją, niż Gent na obronę tego drugiego miejsca, bo Gent zagra właśnie z Zenitem, a Valencia z Olimpique Lyon, który zdobył jedynie jeden punkt, remisując 1:1 z Gent w pierwszej kolejce. W pierwszym meczu Olimpique z Valencią zakończył się skromnym zwycięstwem hiszpańskiego zespołu, 1:0. Było to na wyjeżdzie, a więc rzeczą oczywistą jest, że jutro zagrają na własnym stadionie. Dlatego będzie im zależało, żeby przed własną publicznością powalczyć o korzystny wynik. Jutro późnym wieczorem będzie już wiadomo kto znajdzie się w fazie pucharowej, która z całą pewnością będzie również bardzo ciekawa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bez goli w Turynie, Barcelona pewna awansu.

Mecz Juventusu Turyn z Barceloną był uznany za hit kolejki Ligi Mistrzów. I słusznie. Może też dlatego mogliśmy go obejrzeć TVP 1. Mecz był ...