czwartek, 31 grudnia 2015

Barcelona pobiła rekord Realu Madryt.

Tylko dwóch goli potrzebowała FC Barcelona do wyrównania rekordu Realu Madryt w liczbie goli strzelonych w jednym roku kalendarzowym. Według mnie, z pobciem tego rekordu, Duma Katalonii nie powinna mieć większych problemów i tak też było. Łatwe zwycięstwo 4:0 pozwoiła im także na utrzymanie pozycji rekordu na koniec tego roku. Trzeba wspomnieć o tym, że Messi, Neymar i Suarez razem strzelili dla Barcelony 137 w tym roku. Jest to lepsze osiągnięcie, które osiągnęli w zeszłym roku, strzelając wtedy 15 bramek mniej. Ten ostatni przeze mnie wymieniony, w Klubowych Mistrzostwach Świata strzelił ogólnie pięć goli. Więc to drugi powód, dla którego można było powiedzieć, że Blaugranie uda się strzelić co najmniej trzy gole, b tyle potrzebne do pobicia rekordu. Trzecim i ostatnim powodem, dla którego można było powiedzieć, że mistrzom Hiszpanii uda się osiągnąć cel, był fakt, że Bets Sewilla jest drużyną, która (przynajmniej teoretycznie) nie powinna zagrozić w jakimś dużym stopniu swoim rywalom. Tym bardziej, że Barcelona zagrała w silnym składzie. Już samo zwycięstwo 4:0 mówi samo za siebie. Teraz, aby pobić ystanowiony rekord przez hiszpańską drużyną, trzeba strzelić przynajmniej 181 goli, a to z całą pewnością łatwe nie będzie.

niedziela, 27 grudnia 2015

Grzegorz Krychowiak w Arsenalu Londyn?

W ostatnich miesiącach dużo mówi się o transferze Grzegorza Krychowiaka do londyńskiego Arsenalu. Polski pomocnik może zmienić barwy klubowe już w ziimowym okienku transferowym. Trzeba tu wspomnieć, że jeśli angielski zespół zdecyduje się na taki krok, to będą musieli zapłacić ponad 30 milionów funtów. Jest to kwota w klauzuli odstępnego w kontrakcie Polaka. Jeżeli Arsenal zdecyduje się na wykupienie Krychowiaka, to sam piłkarz będzie miał w tej sprawie decydujący głos, oraz do jego agenta. Moim zdaniem, Kanonierzy mogą mieć problem, żeby poczekać 3 i pół roku, bo właśnie wtedy kończy się kontrakt polskiego piłkarza, a w takim wypadku będą mogli go wziąć zupełnie za darmo, ale szczerze mówiąc wątpie, że ktokolwiek chciałby tak długo czekać. Arsene Wenger chciałby go z całą pewnością sprowadzić jak najszybciej. To, kiedy Grzegorz Krychowiak trafi do Londynu i czy w ogóle tam trafi, wyjaśni się w czasie trwania zimowego okienka transferowego lub jeszcze krótko przed jego otwarciem.

czwartek, 24 grudnia 2015

Manchester United zwolni van Gaala?

Ostatnio coraz częściej mówi się o zwolnieniu Louisa van Gaala z Manchesteru United, a zastąpieniem go jego asystentem Ryan'em Gigsem albo Pepem Guardiolą, który po zakończeniu tego sezonu przestanie być trenerem Bayernu Monachium. Powodem, dla którego van Gaal miałby zostać zwolniony, są słabe wyniki zespołu. "Czerwone Diabły" w ostatnich tygodniach spisują się fatalnie.
Jeszcze miesiąc temu Manchester United był wiceliderem Premier League. Przygodę z Ligą Mistrzów zakończyły już na fazie grupowej, a w lidze doznały dwóch porażek z drużynami z dolnej cęści tabeli - na wyjeździe z AFC Bournemouth Artura Boruca 1:2 i u siebie w takim samym stosunku z Norwich City. Konferencja przed sobotnim meczem ze Stoke City trwała dokładnie 4 minuty i 58 sekund. 64-letni szkoleniowiec odpowiedział tylko na trzy pytania telewizji. Z przedstawicielami prasy nie zamierzał w ogóle rozmawiać. Jaka będzie przyszłość Holendra na Old Trafford? Najprawdopodobniej wyjaśni się to w najbliższych dniach.

niedziela, 20 grudnia 2015

Bayern znalazł następcę Guardioli.

O opuszczeniu Bayernu Monachium przez Pepa Guardiolę mówiło się od jakiegoś czasu. Dzisiaj jest to pewne. Mało tego - Bayern znalazł już nowego trenera, który go zastąpi. Będzie nim były szkoleniowiec Królewskich, Carlo Ancelotti. Włoch od maja jest bez jakiegokolwiek zatrudnienia, po tym jak przed kilkoma miesiącami rozstał się z Realem Madryt. Wcześniej pracował między innymi w PSG, Chelsea Londyn, AC Milanie czy Juventusie Turyn.
Guardiola sam przyznał, że nie zamierza przedłużać swojego kontraktu z niemieckim zespołem, który wygasa w czerwcu przyszłego roku. A to oznacza, że Ancelotti będzie nowym trenerem Bawarczyków od 1 lipca.
Moim zdaniem pomoże on nowej drużynie utrzymywać dobry styl gry, jaki obecnie prezentują. Jest dobrym i doświadczonym trenerem, który ma na swoim koncie wiele osiągnięć.
Warto też napisać, że zanim podpisał on kontrakt z mistrzami Niemiec, to jednym z warunków było to, żeby Robert Lewandowski pozostał w klubie. Podczas gdy Włoch prowadził jeszcze Real Madryt, chciał go ściągnąć na Santiago Bernabeu.
Teraz dzięki temu, polski napastnik ma zapewniony pobyt w stolicy Bawarii, przynajmniej na jakiś czas.

środa, 16 grudnia 2015

Trudne zadanie Lewandowskiego w LM.

Robert Lewandowski i jego Bayern w 1/8 finału Ligi Mistrzów mają trudne zadanie. Rozegrają oni dwumecz z finalistą poprzednej edycji - Juventusem Turyn. Obok starć Chelsea Londyn z Paris Saint - Germain czy też FC Barcelony z Arsenalem Londyn, będzie to najciekawsze potyczka 1/8 finału LM. Stara Dama w fazie grupowej dwukrotnie pokonała Manchester City, którzy byli tak naprawdę faworytami, a więc kibice tego klubu liczą, że gra przeciwko Bayernowi pójdzie im równie dobrze. Będzie to starcie dwóch odmiennych koncepcji piłki. Guardiola musi znaleźć sposób na Włochów. W zeszłym roku Juventus w 1/8 również rywalizował z niemieckim zespołem i udało mu się awansować dalej kosztem Borussi Dortmund. Obecnie zadanie będzie znacznie trudniejsze, bo będą grać w końcu przeciwko mistrzom Niemiec. Ale ostatnie lata wskazują, że Bawarczycy bywa wczesną wiosną dość chimeryczny. Będzie to także okazja dla Roberta Lewandowskiego, by pokazać, że potrafi strzelać gole, grając nawet przeciwko wymagającemu rywalowi, co pomoże mu dogonić Cristiano Ronaldo w klasyfikacji strzelców, którwy w chwili obecnej ma 11 trafień i jest na pierwszym miejscu w klasyfikacji. Polski napastnik ma o cztery gole mniej strzelone i znajduje się na drugim miejscu. Wszyscy liczą, że uda się Lewandowskiemu zostać królem strzelców tej edycji Ligi Mistrzów.

niedziela, 13 grudnia 2015

Niemcy znowu w "polskiej" grupie.

Po wczorajszym losowaniu można powiedzieć tylko, że nasza grupa wcale nie zalicza się do najlepszych. Znajdujemy się w niej z Niemcami, Irlandią Północną oraz Ukrainą, która miała najdłuższą drogę do EURO, ponieważ musieli grać w barażach, trafiając na Słowenią. Ale już w pierwszym meczu potwierdzili swoją wyższość. Z mistrzami Świata rozegraliśmy ogólnie 20 meczy, z czego wygraliśmy tylko jeden, a więc na pewno ich obecność w naszej grupie nie jest zadowalająca. Natomiast z Ukrainą graliśmy siedmiokrotnie, zwyciężyliśmy dwa razy, dwa razy padał remis, a trzy razy schodziliśmy z boiska pokonani. Jeśli chodzi o Irlandię Północną, to graliśmy z nimi 9 razy - zanotowaliśmy trzy zwycięstwa, dwa remisy i cztery porażki. W teorii są oni najsłabsi w grupie C. Więc szans na wyjście Biało - Czerwonych z grupy nie można zaliczać do niemożliwych. Przed wczorajszym losowaniem polscy reprezentanci mówili, jakie byłyby ich wymarzone grupy. Chyba najczęściej wymienili Albanię, Islandię i Turcję. Moją grupą "marzeń" byłaby właśnie grupa składająca się z tych trzech drużyn. Na pewno mielibyśmy większę szansę na wyjście z grupy, nawet z pierwszego miejsca. Oczywiście moglibyśmy trafić ewentualnie na Portugalię, która dysponuje jedną gwiazdą w postacji Cristiano Ronaldo. Z pierwszego koszyka to właśnie ich można zaliczyć do nasłabszych. W jakimś stopniu odstają od Belgów, Anglii, Niemców czy też Hiszpanii. Naszczęście udało nam się uniknąć Francuzów, którzy są gospodarzami tego turnieju, a nie wiodło nam się podczas meczów z drużynami o takim statusie.

wtorek, 8 grudnia 2015

Ostatnie dni fazy grupowej LM.

Dzisiaj i jutro są ostatnimi dniami, aby jeszcze coś zmienić. Oczywiście niektóre zespoły mają już zagwarantowany awans z pierwszej pozycji, ale większość musi walczyć w ostatniej kolejce na awans, choćby z miejsca drugiego. W grupie A od samego początku zdecydowanymi faworytami były dwie drużyny: PSG oraz Real Madryt.  Teraz się okazało, że było to rzeczywiście trafne określenie. Zarówno Real jak i PSG mają już przed tą kolejką pewny awans do fazy pucharowej. Mimo, że francuska drużyna straciła najmniej goli w swojej grupie - tylko jedną - to muszą się zadowolić drugim miejscem. Natomiast w grupie B sytuacja jest ciekawsza. Liderowi tej grupi, Wolfsburgowi do awansu wystarczy remis. Ten mecz zapowiada się ciekawie. Oba kluby znajdują się w lidze na wysokich miejscach. Wolfsburg na piątym, a Manchester United na czwartym. Ale trzeba też pamiętać, że angielski zespół boryka się z problemami zdrowotnymi swoich piłkarzy. Wątpliwy jest występ między Innymi Wayne Ronney'a. Jest to dla nich duże osłabienie. W grupie C pozostaje jedynie walka o miejsce pierwsze. Zarówno Atletico Madryt, jak i Benfica Lizbona mają po 10 punktów. Dzisiejszego wieczoru okaże się, kto będzie się cieszył na koniec fazy grupowej pozycją lidera. Banfica i Atletico mają takie same szansę. Dzisiaj raczej będą grać na luzie, bo niezależnie od wyniku tego spotkania i tak mają pewny awans. Galatasaray Stambuł i FK Astana będą walczyć o trzecią pozycję, co zapewni im grę wiosną grę w Lidze Europy. Grupa D co prawda finaliści zeszłej edycji Ligi Mistrzów, Juventus Turyn, również ma już pewny awans do dalszej fazy, ale nie wiadomo, czy awansują z pierwszej czy z drugiej lokaty. W razie porażki z Sevillą, co według mnie jest mało prawdopodobne, a w przypadku zwycięstwa Manchesteru City z Borussią Monchengladbach, to angielski zespół będzie pierwszą drużyną. Przy tym drugim meczu mam również wątpliwości w to, że piłkarzom Manchesteru City uda się odnieść korzystny rezultat, ponieważ Borussia w minionej kolejce w Bundeslidze niespodziewanie pokonała mistrzów Niemiec, Bayern Monachium, co dodaje im pewności siebie przed ostatnią kolejką, by osiągnąć wstęp do LE. W grupie E nie ma co nawet komentować. 8 punktów przewagi Barcelony nad Bayerem Leverkusen i AS Romą i 9 punktów nad BATE Borysów. Duma Katalonii ma zdecydowaną przewagę na swoimi rywalami z grupy i to widać. Grupa F to grupa, w której wydawałoby się, że Bawarczycy to zdecydowani faworyci, ale po porażce z Arsenalem Londyn ich sytuacja była nieco niepewna. Ale można powiedzieć, że ich awans jest również pewny, nawet gdy doznają porażki w ostatnim meczu. Grupa G to chyba jedyna grupa, w której na awans mają szansę trzy kluby. Chelsea, Porto i Dynamo Kijów będą walczyć o wyjście z grupy i to będzie wyrównana rywalizacja. Natomiast
Maccabi Tel Awiw już dawno temu przestała liczyć na co kolwiek. Ani jednego punktu na swoim koncie. Bilans bramkowy również fatalny. 1 gol zdobyty i aż 15 straconych. Dyamo Kijów nie powinno mieć z nimi najmniejszych problemów. Więc wszystko będzie tak naprawdę zależało od meczu Chelsea Londyn i FC Porto, którzy w chwili obecnej mają po tyle samo punktów. No i w końcu przyszedł czas na podsumowanie ostatniej grupy, grupy H. Zenit St. Petersburg również, jak Barcelona ma w swojej grupie 8 punktów przewagi drugim zespołem. Ale jest pewna różnica. Rosyjska drużyny, jak na razie jest jedyną drużyną, która we wszystkich pięciu meczach zdobyła komplet punktów i z dorobkiem 15 "oczek" jest zdecydowanym faworytem. O awans muszą walczyć KAA Gent oraz Valencia, których dzieli różnica jednego punktu. Moim zdaniem większą szansę ma hiszpański zespół na wejścia na drugą pozycją, niż Gent na obronę tego drugiego miejsca, bo Gent zagra właśnie z Zenitem, a Valencia z Olimpique Lyon, który zdobył jedynie jeden punkt, remisując 1:1 z Gent w pierwszej kolejce. W pierwszym meczu Olimpique z Valencią zakończył się skromnym zwycięstwem hiszpańskiego zespołu, 1:0. Było to na wyjeżdzie, a więc rzeczą oczywistą jest, że jutro zagrają na własnym stadionie. Dlatego będzie im zależało, żeby przed własną publicznością powalczyć o korzystny wynik. Jutro późnym wieczorem będzie już wiadomo kto znajdzie się w fazie pucharowej, która z całą pewnością będzie również bardzo ciekawa.

sobota, 5 grudnia 2015

Bayern traci punkty.

Bayern Monachium zanotował pierwszą ligową porażkę, przegrywając
z Borussią Monchengladbach 1:3. Trzeba przyznać, że jest to spora niespodzianka. Szczerze mówiąc, nie przypuszczałem, że to spotkanie może zakończyć się zdobyciem trzech punktów zawodników Borussi. Też rzadko się zdarza, żeby Neuer wpuścił trzy gole w ciągu jednego spotkania, więc byłem nieco zaskoczony tym. Przegrywając 0:3, honor gości uratował w 81 minucie Franck Ribery, który wykończył przepiękną akcję Bawarczyków i zmniejszył straty na 1:3. To było jednak wszystko na co stać było dzisiaj przyjezdnych i mecz zakończył sie pewną wygraną gości. Forma Roberta Lewandowskiego może natomiast martwić. Polski napastnik nie strzelił gola już w trzecie kolejce z rzędu, co utrudnia mu pogoń za Aubameyangiem w klasyfikacji strzelców.

środa, 2 grudnia 2015

Górnik Zabrze wygrywa w Małych Derbach.

Górnik Zabrze po ośmiu spotkaniach bez zwycięstwa przełamał się w meczu 18. kolejki. Ograł on swojego odwiecznego rywala 5:2. Był to rewanż za porażkę w trzeciej kolejce (2:3). Potyczka Górnika Zabrze z Piastem Gliwice była spotkaniem, które w ekipie dowodzonej przez Leszka Ojrzyńskiego było traktowane jako ostatni dzwonek. Zabrzanie w żadnym stopniu nie zwracali uwagi na to, ze mierzyli się z liderem rozgrywek, który przed tą kolejką został pokonany tylko trzy razy. Mimo wszystko walczyli o komplet punktów. Co prawda, trzy "oczka" nie pozwoliło im wyjść ze strefy spadkowej, ale jest to dla nich motywacja, żeby uwierzyli w siebie. Rzadko się zdarza, żeby ostatnia drużyna w tabeli pokonała lidera. Kibice Piasta mogą mieć teraz wątpliwości, co do możliwości swojej drużyny.