środa, 1 lipca 2015

Argentyna 6 - 1 Paragwaj.

Chile - Argentyna - to finał Copa America 2015. Reprezentacja prowadzona przez Gerardo Martino rozbiła Paragwaj 6:1. Dużym rozczarowaniem, przynajmniej dla mnie, było to, że Lionel Messi nie strzelił gola, natomiast zaliczył trzy asysty. Jego postawa na tym turnieju nie zalicza się do udanych, biorąc pod uwagę gole, ponieważ strzelił tylko jednego. Niejedna osoba krytykuje Argentyńczyka właśnie za to, że w Barcelonie strzela dużo częściej niż w drużynie narodowej. Co prawda dla Argentyny nie strzela tylu bramek co dla Dumy Katalonii ale to w końcu nie podstawa, żeby go krytykować. W końcu ma do rozegrania jeszcze finał i w nim ma okazje do tego, aby trafić do bramki rywali. Liczę na to, że mu się to uda. Jeśli chodzi o finał Copa America, to wydaje się, że Argentyna ma szansę na zwycięstwo ale ze stuprocentową pewnością nie można wskazać kto zostanie mistrzem swojego Kontynentu. Spotkanie Chile - Argentyna odbędzie się w najbliższą sobotę o godzinie 22. Chyba większość kibiców liczy na triumf zespołu leo Messiego i że ten turniej nie zakończy on z dorobkiem jednego gola.

3 komentarze:

  1. Wydaje mi się, że strzelanie bramek nie definiuje przydatności dla drużyny, a już w przypadku Messiego to zupełnie :D Nie jestem psychofanem Barcy, ale nawet kiedy nie strzeli bramki w finale, to śmiało można go nazwać jednym z ojców sukcesu Albicelestes ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam na oddychaj-futbolem.blogspot.com tak btw ;)

      Usuń
    2. Ja lubię Messiego jako piłkarza i liczę, że uda mu się przynajmniej jednego gola w finale strzelić, ale oczywiście każdy ma prawo do własnego zdania ;)

      Usuń

Podział punktów w hicie kolejki.

Fani, którzy przybyli na stadion w Madrycie, chcąc obejrzeć hit kolejki, nie zobaczyli goli, pomimo, że spotkanie samo w sobie mogło się pod...