czwartek, 14 grudnia 2017

Wisła lepsza w derbach Krakowa.

      Nie ma wątpliwości, kto we wczorajszych derbach Krakowa był lepszy. Mimo faktu, że Wisła nie miała jakiejś dużej przewagi nad Craovią, to wygrali bardzo pewnie (4:1). Z ośmiu strzałów Wisły, siedem było celnych, więc jeśliby patrzeć na przełożenie na bramki, powyżej 50% z celnych strzałów znalazło miejsce do bramki. Ta średnia jest całkiem nie zła. Widać, że pracują nad skutecznością.
      Poza zgarnięciem kompletu punktów, z premierowanego gola mógł w tym spotkaniu cieszyć Marcin Wasilewski. Wczorajszego wieczoru, po raz pierwszy po powrocie do Polski, strzelił gola. Na pewno doda mu to motywacji do dalszego pomagania swojej nowej drużynie. "Wasyl" pokazał we wczorajszej rywalizacji, że piłkarz mający 37 lat, nadal może grać świetnie w piłkę.
      Wiślacy awansowali z dziewiątego miejsca na szóste. W najbliższy weekend zostanie rozegrane ostatnia kolejki w tym roku kalendarzowym. Biała Gwiazda zagra w niej na własnym stadionie z Zagłębiem Lubin, nad którym mają dwa "oczka" przewagi. Będzie to zapewne bardzo ciekawy mecz. Obie drużyny mają podobny bilans bramkowy, więc można oczekiwać bardzo wyrównanego futbolu.

poniedziałek, 11 grudnia 2017

1/8 finału LM.

Po losowaniu par 1/8 finału Ligi Mistrzów można było oczekiwać, że zostanie wylosowany jakikolwiek hit. Tak też się stało.
   Największym hitem będzie rywalizacja między Realem Madryt, a Paris Saint-Germain. Triumfator dwóch ostatnich edycji będzie miała nie lada wyzwanie. Zespół z Paryża ma kilka gwiazd w swoim zespole. Cavani wraz z Neymarem, pomimo małego konfliktu, tworzą świetny duet napastników, którzy w znacznym stopniu może zagrozić Królewskim. Natomiast Ronaldo i spólka są przygotowani na taki test, więc zapowiada się bardzo ciekawy dwumecz. Może to być ostatnio okazja, żeby Neymar zagrał przeciwko Realowi. Ostatnio bardzo wiele mówi się o jego przenosinach na Santiago Bernabeu. Dla mistrzów Hiszpanii, jako dla potencjalnego klubu Brazylijczyka, taka bezpośrednia rywalzacja, będzie kolejną okazję do sprawdzenia jego umiejętności piłkarskich.
    Kolejnym hitem 1/8 będzie mecz Barcelony z Chelsea Londyn. Przed losowaniem, myślałem, co by sie stało, gdyby Duma Katalonii spotkała się z Bayernem Monachium. Byłby także wielki hit, a brak którejś z tych drużyn w ćwierćfinale, byłby niemałą sensacją. Do meczu między mistrzem Niemiec, a wicemistrzem Hiszpanii trzeba jeszcze poczekać przynajmniej do następnego etapu rozgrywek. Jeśli chodzi o mecz barcelony z Chelsea, to też można spodziewać świetnego widowiska. Zespół Ernesto Valverde dotychczas nie przegrali żadnego meczu w obecnym sezonie i prowadzą w tabeli Primera Division. Chelsea zajmuje trzecie miejsce w lidze angielskiej, wygrywając w niej 10 z 16 spotkań. Z 13 spotkań, Chelsea wygrała czterokrotnie, Barcelona trzykrotnie, a sześć razy padł remis. Hiszpański zespół wygrał po raz ostatni ze swoim najbliższym rywalem w sezonie 2005/2006, więc minęło mnóstwo czasu. Czy uda się Anglikom podtrzymać tą dobrą serię? Zobaczymy. Lionel Messi także chce przełamać swoją serię braku gola przeciwko Chelsea. Odkąd Argentyńczyk gra dla Barcelony, nigdy nie udało mu się strzelić gola zespołowi ze Stamford Bridge. Rozegrał przeciwko nim osiem spotkań, więc teraz zrobi wszystko, żeby w tym dwumeczu wpisać się na listę strzelców.
    Kolejne pary to Juventus - Tottenham, FC Basel - Manchester City, FC Porto - Liverpool, Sevilla - Manchester United, Szachtar Donieck - AS Roma i Bayern Monachium - Besiktas Stambuł. W meczach, które nie są uznane, jako hity, obstawiam na awans: Juventus Turyn, Manchester City, FC Porto, Manchester United, AS Roma i Bayern Monachium. Uważam, że największe szanse na awans do 1/4 ma Bayern. Według mnie, Basiktas to teoretycznie najsłabszy zespół ze wszystkich drużyn, które są w grze. Oczywiście, zarówno typowanie faworytów, jak i wskazanie najsłabszej drużyny, to tylko moja opinia. Każdy może to interpretować na swój sposób. A Wy, kogo najchętniej widzielibyście w ćwierćfinale Champions League?

niedziela, 10 grudnia 2017

Juventus nie poszedł za ciosem.

Juventus drugą kolejkę z rzędu rozegrał mecz drużyną z podium tabeli. Tym razem z Interem Mediolan. Po zwycięstwie z Napoli, Juventus miał w planach iść za ciosem i wygrać z kolejną drużyną, która dotychczas była niepokonana w Serie A. Ten plan jednak nie wypalił. Juventus dwoił i troił się w meczu z Interem, ale nic z tego nie wychodziło. Grali dobrze w ataku, a w obronie jeszcze lepiej. W pierwszej połowie goście nie oddali jakiekolwiek strzału na bramkę Wojciecha Szczęsnego, a w drugiej oddali ich sześć, z czego tylko jeden celny, więc Polak nie miał dużo pracy i mógł spokojnie patrzeć na pracę swoich kolegów z pola. Ten remis, przynajmniej momentu zakończenia meczu Napoli z Fiorentiną, daje Interowi pierwszą pozycją, natomiast mistrzom Włoch - pierwszą. Zespół Piotra Zielińskiego i Arkadiusza Milika ponownie będzie mogła zostać liderem. Warunkiem jest oczywiście zwycięstwo. Jest coraz bliżej półmetka sezonu w lidze włoskiej, a trzy czołowe drużyny tej ligi idą łeb w łeb. Czy Juventus po raz siódmy z rzędu sięgnie po mistrzostwo kraju? Czy tym razem to trofeum padnie łupem kogoś z jego przeciwników?

czwartek, 7 grudnia 2017

Faza grupowa zakończona.

Przyszedł czas na zakończenie pewnego etapu Ligi Mistrzów - fazy grupowej, w której padło 260 goli i pokazano 14 czerwonych kartek. Wiemy też, kto awansował do 1/8 finału, kto zagra w Lidze Europy, a kto odpadł. Awans do fazy pucharowej zdobyły: Manchester United, FC Basel, Paris Saint-germain, Bayern Monachium, AS Roma, Chelsea Londyn, FC Barcelona, Juventus Turyn, Liverpool, Sevilla, Manchester City, Szachtaar Donieck, Besiktas Stambuł, FC Porto, Tottenham i Real Madryt. A w Lidze Europy zagrają CSKA Moskwa, Celtic Glasgow, Atletico Madryt, Sporting Lizbona, Spartak Moskwa, Napoli, RB Lipsk i Borussia Dortmund. Ta edycja przysporzyła kilku niespodzianek. Jedną z takich niespodzianek jest to, że w 1/8 LM zabraknie Atletico Madryt. Należeli do grupy, w którym znajdowały się jeszcze dwie inne drużyny, które reprezentują wysoki poziom gry. Chodzi mi o Romę i Chelsea. Odpadnięcie jakiekolwiek z tych zespołów również byłoby sensacją. Miejsce w fazie grupowej są dla dwóch drużyn z każdej grupy, więc ktoś musiał pożegnać się z Champions League. W tym przypadku padło na Atletico. Ich brak będzie odczuwalny, jeśli chodzi o jakość rozgrywek. Kibice przyzwyczaili się, że podopieczni Diego Simeone grają regularnie na tym turnieju. Teraz będziemy widzieć inny skład 1/8 finału, niż w poprzednim sezonie. Można powiedzieć dokładnie to samo o Borussi Dortmund i Napoli. Można spekulować na to, jak będą wyglądały pary fazy pucharowej, ale najciekawszą parą, jaka może zostać wylosowana, to Barcelona - Bayern. Biorąc pod uwagę regulamin losowania, jest możliwe, że obie ekipy spotkają się już podczas najbliższych dwóch meczy LM. Losowanie odpędzie się w najblizszy pojiedziałek. Jestem niezwykle ciekaw, jak będę wyglądać mecze fazy pucharowej. Liczę na to, że trzej Polacy, którzy jeszcze pozostali w LM, zaprezentują się dobrze. Robert Lewandowski będzie miał okazję zaprezentować swoją skuteczność, a Wojciech Szczęsny i Łukasza Skorupski być może dostaną szansę od swoich trenerów na to, żeby zaprezentować swoje umiejętności bramkarskie. Choć myślę, że Wojtek Szczęsny ma nieco większe szanse na jakikolwiek występ w Juventusie, niż Skorupski w Romie. Szczęsny zagrał w meczu z Olimpiacosem Pireus i Massimilliano Allegri raczej po tym meczu nie ma się na co uskarżać na polskiego golipera. Sytuacja Łukasza w Romie wygląda nieco gorzej. W Romie gra bardzo niewiele, ostatnio nawet w ogóle. Zobaczymy, co przyniesie przyszłość. Oby było lepiej. Najważniejsze jest teraz to, kogo wylosują polscy zawodnicy oraz ich kluby i czy uda im się dostać do ćwierćfinałów. Za nie długo poznamy odpowiedź na pierwszą część tego pytania.

sobota, 2 grudnia 2017

Losowanie grup Mistrzostw Świata.

Senegal, Kolumbia i Japonia - z tymi drużynami reprezentacji Polski zagra na Mundialu w Rosji. MŚ rozpoczniemy meczem z Senegalem, 19 czerwca. następnie z Kolumbią, pięć dni później, a 28 czerwca zagramy z Japonią. Senegal zajmuje 23 w rankingu FIFA, Kolumbia 13, a Japonia 55. Od Mundialu dzieli nas jeszcze kilka miesięcy, więc kierowanie się obecnym rankingiem nie ma dużego znaczenia, choć na tej podstawie możemy z grubsza ocenić naszych rywali. Co prawda nasza grupa nie należy do wymarzonych, ale najważniejsze, że z różnych powodów nie zagraliśmy z takimi zespołami, jak Niemcy, Argentyna, Hiszpania, czy jeszcze inni. Oceniam naszą grupę, jako średnią. Niemal do samego końca losowania była nadzieja, że w "polskiej" grupie znajdzie się Panama, która debiutuje na Mistrzostwach Świata. Ich obecność na tym turnieju jest olbrzymią sensacją. Dzięki zwycięstwu z Kostaryką, udało im się wywalczyć awans. Szansa na zdobycie kompletu teoretycznie byłaby największa. Kadra Adama Nawałki musi skupić się na faktach, a nie na tym, co by było na niej najlepsze. Biało - Czerwoni podczas eliminacji radzili sobie świetnie, zajęli pierwszą pozycję, choć zakończenie eliminacji na takim miejscu wymagało dużego wkładu energii, ale się opłacało. Przed Polską są jeszcze cztery mecze towarzyskie w ramach przygotowanie do przyszłorocznego turnieju, więc w takich meczach trener Nawałka da odpocząć podstawowym piłkarzom będzie jeszcze czas na przetestowanie nowych zawodników, a da pograć nowym graczom, dla których jest jeszcze nadzieja na wyjazd do Rosji. Liczę na to, że Polska zagra podczas mistrzostw dobre mecze i że będą robić kolejne postępy w piłce, a efektem tego będzie gra w fazie pucharowej. A Wy, jak oceniacie szansę polskich Orłów?

poniedziałek, 27 listopada 2017

Napoli wciąż niepokonane.

Jest coraz to bliżej połowy sezonu, a są jeszcze drużyny,  które w lidze nie doznały porażki. Zespół Piotra Zielińskiego i Arkadiusza Milika, Napoli, wciąż pozostaje niepokonane w obecnym sezonie. W 14 kolejkach zanotowały 12 zwycięstw i dwa remisy. To wspaniały wynik. Uciekają tym samym Juventusowi, który zdobyć mistrzostwo Włoch sześć razy z rzędu. Czy w tym sezonie mistrz Italii się zmieni? Walka o tytuł mistrza będzie na pewno bardzo ciekawy. Jeszcze  nie ma połowy sezonu, a Napoli ma tylko dwa punkty przewagi nad Interem, który także jest niepokonany, jeśli chodzi o Serie A, a cztery punkty przewagi nad obecnym mistrzem Włoch, więc wszystko się może zmienić. Najbliższa kolejka może przybliżyć, bądź oddalić pierwszą i trzecią drużynę w tabeli. Napoli zagra u siebie z Juventusem. Jest to mecz, który będzie bezpośrednią wymianą swoich umiejętności piłkarskich obu ekip. Bardzo jestem ciekaw, jak się ten mecz zakończy. Oba zespoły w tym sezonie prezentują się wyśmienicie, więc będzie to bezsprzecznie hit 15 kolejki. Najważniejsze dla polskich kibiców jest to, czy Allegri da zagrać w tym meczu Wojciechowi Szczęsnemu, czy znów posadzi na ławce rezerwowych. Dla polskiego golkipera byłaby to dobra okazja do wykazania się i pokazania swoich umiejętności, oraz zdobycia większego zaufania i trenera. Zobaczymy, jak sytuacja się potoczy. Liczę na to, że zarówno Polacy grający w Napoli, jak i w Juventusie w tym klasyku ligi włoskiej spiszą się dobrze i pokażą się z naj najlepszej strony. A waszym zdaniem, kto ma większe szanse na zwycięstwo w najbliższej kolejce? Juventus czy Napoli?

czwartek, 23 listopada 2017

Bez goli w Turynie, Barcelona pewna awansu.

Mecz Juventusu Turyn z Barceloną był uznany za hit kolejki Ligi Mistrzów. I słusznie. Może też dlatego mogliśmy go obejrzeć TVP 1. Mecz był bardzo wyrównany. Kto oglądał, ten się o tym przekonał, że było na co popatrzeć. Gdy wydawało się, że obie ekipy spokojnie dotrwają do ostatniego gwizdka, w doliczonym czasie gry swoją okazję do zdobycia gola miał Paulo Dybala, ale jego strzał świetnie wybronił Andre Ter Stegen, parując piłkę na rzut rożny. Ta interwencja pomogła pozostać Barcelonie niepokonaną drużyną w tym sezonie, zaliczając już 18 mecz bez porażki, licząc wszystkie rozgrywki. Ostatecznie, mecz zakończył się remisem 0:0, a tym samym Barcelona zapewniła sobie awans do 1/8 finału z pierwszego miejsca, a mistrzowie Włoch w ostatniej kolejce będą musieli walczyć o awans ze Sportingiem Lizbona, którzy mają tylko punkt straty do Starej Damy. W najgorszym przypadku, któraś z tych drużyn zagra w Lidze Europy, gdyż Olimpiakos Pireus jest już pewne odpadnięcia z Champions League.

Wisła lepsza w derbach Krakowa.

      Nie ma wątpliwości, kto we wczorajszych derbach Krakowa był lepszy. Mimo faktu, że Wisła nie miała jakiejś dużej przewagi nad Craovią,...